1935 konstytucja

Znowu przerwa we wpisach. Trochę pracowita i niezgodna z planem.

X. Administracja państwowa  

Art. 72

(1) Administracja państwowa jest służbą publiczną.

(2) Administrację państwową sprawuje:

a) administracja rządowa,

b) samorząd terytorialny,

c) samorząd gospodarczy.

Art. 73

(1) Dla celów administracji ogólnej Państwo będzie podzielone pod względem terytorialnym na obszary administracyjne, a mianowicie województwa, powiaty oraz gminy miejskie i wiejskie.

(2) Podział na województwa wymaga aktu ustawodawczego.

(3) Gminy miejskie mogą w warunkach oznaczonych ustawą, tworzyć powiat lub województwo grodzkie.

Art. 74

Organizację administracji rządowej, a w szczególności zakres działania jej organów – określi dekret Prezydenta Rzeczypospolitej.

Art. 75

(1) Stosownie do podziału Państwa na obszary administracyjne powołuje się do urzeczywistnienia zadań administracji państwowej w zakresie potrzeb miejscowych samorząd wojewódzki, powiatowy i gminny.

(2) Samorządy mają prawo w zakresie, ustawą oznaczonym, wydawać dla swego obszaru normy obowiązujące pod warunkiem zatwierdzenia tych norm przez powołaną do tego władzę nadzorczą.

(3) Samorządy mogą być łączone w związki dla wykonywania zadań szczególnych.

(4) Ustawa może nadać związkom osobowość publiczno – prawną.

(5) Nadzór nad działalnością samorządu sprawuje Rząd przez swoje organa lub przez organa samorządu wyższego stopnia.

Art. 76

(1) Dla poszczególnych dziedzin życia gospodarczego powołuje się samorząd gospodarczy, obejmujący izby rolnicze, przemysłowo-handlowe, rzemieślnicze, pracy, wolnych zawodów oraz inne zrzeszenia publiczno – prawne.

(2) Ustawy mogą łączyć izby w związki i nadawać im osobowość publiczno – prawną.

(3) Do rozważenia zagadnień, dotyczących całokształtu gospodarczego, opiniowania o projektach ustaw gospodarczych, tudzież harmonizowania poczynań w poszczególnych gałęziach gospodarstwa narodowego – może być ustawą powołana Naczelna Izba Gospodarcza.

(4) Nadzór nad działalnością samorządu gospodarczego sprawuje Rząd przez powołane do tego organa.

Więc – administracja państwowa. I już od razu pierwszy problem – podpunkt c punktu drugiego artykułu 72. Administracje państwową sprawuje samorząd gospodarczy. Czy państwo powinno administrować gospodarką? Raczej nie, ale ze pewnymi strategicznymi wyjątkami. Nie dawno słyszałem ciekawą debatę na ten temat na KontestArenie. Która niestety nie rozstrzygnęła problemu. Ogólnie wiadomo, że państwa o wiele za bardzo ingerują w gospodarkę. Co jest przyczyną kryzysu gospodarczego. Ale, czy jest to powód aby wpadać w drugą skrajność.

Jeżeli na przykład uznamy ropę i gaz za surowce strategiczne. To zaraz może się okazać, że pallad, który pominęliśmy jest równie ważny jak ropa i gaz. Czy nagle trzeba kolejny surowiec wpisywać na listę tych strategicznych. Jak ustalić kryteria wpisywania i skreślania pozycji z tej listy. Czy wpisanie na listę palladu spowoduje konieczność utworzenia polskich państwowych zakładów palladowych. Czy wymuszony zostanie monopol państwowy. Czy też przemysł palladowy zostanie znacjonalizowany. Czy może powstanie strategiczna rezerwa palladu. Jeżeli do żadnej z tych drastycznych rzeczy nie dojdzie, to jakimi kartami miałoby rozgrywać państwo, rozgrywkę o surowce strategiczne. Jednak główne pytanie to: Czy rozwiązywanie problemów gospodarczych powinno należeć do państwa, czy może do gospodarki. Zaś jeżeli istnieją problemy których gospodarka nie może rozwiązać bez udziału państwa, to jak ich nie pomylić z innymi.

Jeszcze jeden problem samorządu gospodarczego. Może on dublować zadania ministerstw. Ja wiem, nie wszystkie sprawy są tak proste, że jedna osoba w postaci ministra może je ogarnąć. Ale od czego ma on zastępce, i drugiego zastępce. Poza tym, może przecież zatrudnić potrzebnych specjalistów. Jest to ten sam problem który musiałby stanąć przed samorządem gospodarczym. Gospodarka jest to bardzo rozległa przestrzeń.

Reklamy

Chyba już półmetek – konstytucja 1935

VII. Budżet  

Art. 58

(1) Ustawa ustala corocznie budżet Państwa.

(2) Rząd składa Sejmowi na sesji projekt budżetu nie później niż na cztery miesiące przed rozpoczęciem roku budżetowego.

(3) Na rozpatrzenie budżetu pozostawia się Sejmowi dziewięćdziesiąt dni od złożenia projektu przez Rząd, Senatowi – dwadzieścia dni od upływu terminu, przepisanego dla Sejmu.

(4) Na rozpatrzenie zmian, zaproponowanych przez Senat, pozostawia się Sejmowi dziesięć dni od upływu terminu, przepisanego dla Senatu.

(5) Prezydent Rzeczypospolitej zarządzi ogłoszenie budżetu:

a) w brzmieniu, nadanym mu przez Izby Ustawodawcze, jeżeli Sejm i Senat w przepisanych terminach budżet rozpatrzyły,

b) w brzmieniu, nadanym mu przez Sejm, jeżeli Senat w przepisanym terminie budżetu nie rozpatrzył,

c) w brzmieniu, nadanym mu przez Senat, jeżeli Sejm w przepisanym terminie budżetu lub zmian Senatu nie rozpatrzył,

d) w brzmieniu projektu rządowego, jeżeli ani Sejm, ani Senat w przepisanych terminach budżetu nie rozpatrzyły.

Art. 59

(1) Wydatki nie zaprojektowane w budżecie, nie mogą być uchwalone, a zaprojektowane nie mogą być podwyższone bez zgody Rządu.

(2) Rząd nie może czynić wydatków bez upoważnienia ustawowego, chyba że zachodzi konieczność państwowa; w tym przypadku Rząd, na podstawie uchwały Rady Ministrów, dokona niezbędnego wydatku, przesyłając do Sejmu w terminie siedmiodniowym od powzięcia uchwały projekt ustawy o przyznaniu kredytów dodatkowych. Uchwała Rady Ministrów będzie jednocześnie ogłoszona w gazecie rządowej i podana do wiadomości Najwyższej Izbie Kontroli.

Art. 60

(1) Państwo nie może pozostawać bez budżetu.

(2) Jeżeli z powodu rozwiązania Izb Ustawodawczych budżet lub przynajmniej prowizorium budżetowe do dnia, w którym rozpoczyna się nowy okres budżetowy, nie jest uchwalony, – Rząd ma prawo pobierać dochody i czynić wydatki w granicach zeszłorocznego budżetu, aż do czasu uchwalenia prowizorium budżetowego lub budżetu, który Rząd złoży nowo obranemu Sejmowi na pierwszym posiedzeniu.

(3) Zasadę powyższą stosuje się odpowiednio w przypadku, gdy Sejm złożony mu projekt budżetu w całości odrzuci, z tym, że Rząd w ciągu dni siedmiu od odrzucenia prześle do Sejmu nowy projekt budżetu lub prowizorium budżetowego i że wydatki, czynione przez Rząd według zeszłorocznego budżetu, nie mogą być wyższe w poszczególnych pozycjach od zaprojektowanych w budżecie odrzuconym.

VIII. Siły Zbrojne  

Art. 61

(1) Siły Zbrojne stoją na straży bezpieczeństwa i praw zwierzchniczych Rzeczypospolitej.

(2) Wszyscy obywatele są obowiązani do służby wojskowej i świadczeń na rzecz obrony Państwa.

Art. 62

(1) Prezydent Rzeczypospolitej zarządza corocznie pobór rekruta w granicach ustalonego kontyngentu.

(2) Zmiana kontyngentu wymaga aktu ustawodawczego.

Art. 63

(1) Prezydent Rzeczypospolitej wydaje dekrety w zakresie zwierzchnictwa Sił Zbrojnych, a w szczególności określi dekretem organizację naczelnych władz wojskowych, oznaczając w nim sposób kontrasygnowania aktów, wydanych przez siebie, jako Zwierzchnika Sił Zbrojnych.

(2) Prezydent Rzeczypospolitej postanawia o użyciu sił zbrojnych do obrony Państwa.

(3) W razie mianowania Naczelnego Wodza prawo dysponowania siłami zbrojnymi przechodzi na niego.

(4) Za akty związane z dowództwem, Naczelny Wódz odpowiada przed Prezydentem Rzeczypospolitej, jako Zwierzchnikiem Sił Zbrojnych.

Najważniejszy fakt zawarty we dzisiejszym fragmencie to stwierdzenie, że budżet jest ustawą. To wyraźnie określa sposób postępowania z budżetem. Kolejną ważną rzeczą jest zapis, iż państwo nie może zostać bez budżetu.

We części poświęconej siłą zbrojnym, uderzył mnie artykuł 61. Te jego bezpośrednie stwierdzenie, że siły zbrojne bronią praw zwierzchnich państwa. W dzisiejszych czasach, ciężar tej obrony przesunął się znacznie. Zapisanie obowiązkowej, powszechnej służby wojskowej w konstytucji, też jest już zdezaktualizowane.

Ciekawostką jest, poświęcanie w konstytucji znacznej uwagi liczebności sił zbrojnych. Tak w ogóle, nie trzeba było umieszczać artykułu 62. Na pewno, pobór był szczegółowo opisany w specjalnej ustawie. Jednak zdecydowano, że sprawa jest bardzo ważna. Mam wrażenie, że obecnie jest wręcz przeciwnie. Jest tak, jakby wszyscy, z polakami na czele, chcieli pozbyć się polskiej armii. Może z wyjątkiem Lockheed Martina i bumaru.

 

Konstytucja 1935 – ciąg dalszy

V. Senat  

Art. 46

(1) Senat, jako druga Izba Ustawodawcza, rozpatruje budżet i projekty ustaw, uchwalone przez Sejm, oraz uczestniczy w wykonywaniu kontroli nad długami Państwa.

(2) Nadto Senat na równi z Sejmem, choć bez prawa początkowania, bierze udział w rozstrzyganiu następujących spraw:

a) o wniosku żądającym ustąpienie Rządu lub Ministra;

b) o ustawach zwróconych Izbom Ustawodawczym przez Prezydenta Rzeczypospolitej do ponownego rozpatrzenia;

c) o zmianie Konstytucji;

d) o uchyleniu zarządzeń, wprowadzających stan wyjątkowy.

Art. 47

(1) Senat składa się z senatorów, powołanych w 1/3 przez Prezydenta Rzeczypospolitej, a w 2/3 w drodze wyborów.

(2) Kadencja Senatu rozpoczyna się i kończy jednocześnie z kadencją Sejmu.

(3) Ordynacja wyborcza do Senatu określi liczbę senatorów oraz sposób powoływania tudzież oznaczy kategorie osób, którym służyć będzie prawo wybierania i wybieralności.

Art. 48 Art. 34-45, dotyczące Sejmu, stosuje się odpowiednio do Senatu.

VI. Ustawodawstwo  

Art. 49

(1) Aktami prawnymi są:

a) ustawy,

b) dekrety Prezydenta Rzeczypospolitej.

(2) Żaden akt ustawodawczy nie może stać w sprzeczności z Konstytucją.

Art. 50

(1) Prawo inicjatywy ustawodawczej służy Rządowi i Sejmowi.

(2) Inicjatywa ustawodawcza w sprawach budżetu, kontyngentu rekruta i ratyfikacji umów międzynarodowych należy wyłącznie do Rządu.

(3) Sejm nie może bez zgody Rządu uchwalić ustawy, pociągającej za sobą wydatki ze Skarbu Państwa, dla których niema pokrycia w budżecie.

Art. 51 Zaciągnięcie pożyczki państwowej, zbycie lub obciążenie nieruchomego majątku państwowego, oszacowanego na kwotę ponad 100.000 złotych, nałożenie podatków lub opłat publicznych, ustanowienie ceł lub monopoli, ustalenie systemu monetarnego, jak również przyjęcie gwarancji finansowej przez Skarb Państwa – może nastąpić tylko na mocy aktu ustawodawczego.

Art. 52

(1) Umowy z innymi państwami: handlowe, celne, obciążające stale Skarb Państwa, zawierające zobowiązania nałożenia nowych ciężarów na obywateli albo powodujące zmianę granic Państwa – wymagają przed ratyfikacją zgody Izb Ustawodawczych, wyrażonej w ustawie.

(2) Prezydent Rzeczypospolitej w przypadkach nie cierpiących zwłoki może przed ratyfikacją, na wniosek Rady Ministrów, wprowadzić tymczasowo w życie wszystkie lub niektóre postanowienia, zawarte w umowach handlowych lub celnych.

Art. 53

(1) Każdy projekt ustawy, przez Sejm uchwalony, będzie przekazany Senatowi do rozpatrzenia.

(2) Uchwałę Senatu, odrzucającą projekt lub wprowadzającą w nim zmiany, uważa się za przyjętą, jeżeli Sejm nie odrzuci jej większością 3/5 głosów.

Art. 54

(1) Prezydent Rzeczypospolitej stwierdzi podpisem moc ustawy konstytucyjnie uchwalonej oraz zarządzi jej ogłoszenie w Dzienniku Ustaw.

(2) Prezydent Rzeczypospolitej może w ciągu trzydziestu dni od otrzymania projektu ustawy zwrócić go Sejmowi z żądaniem ponownego rozpatrzenia, które może nastąpić nie wcześniej niż na najbliższej sesji zwyczajnej.

(3) Jeżeli Izby Ustawodawcze większością ustawowej liczby posłów i senatorów uchwalą ponownie projekt bez zmian, Prezydent Rzeczypospolitej, stwierdziwszy podpisem moc ustawy, zarządzi jej ogłoszenie.

Art. 55

(1) Ustawa może upoważnić Prezydenta Rzeczypospolitej do wydawania dekretów w czasie i zakresie, przez nią oznaczonym; upoważnieniem tym nie może być objęta zmiana Konstytucji.

(2) Prezydent Rzeczypospolitej ma prawo w czasie, gdy Sejm jest rozwiązany, wydawać w razie konieczności państwowej dekrety w zakresie ustawodawstwa państwowego z wyjątkiem:

a) zmiany Konstytucji,

b) ordynacji wyborczej do Sejmu i Senatu,

c) budżetu,

d) nakładania podatków i ustanawiania monopoli,

e) systemu monetarnego,

f) zaciągania pożyczek państwowych,

g) zbywania i obciążania nieruchomego majątku państwowego, oszacowanego na kwotę ponad 100.000 złotych.

(3) Dekrety oparte na przepisach artykułu niniejszego, będą wydawane na wniosek Rady Ministrów i mogą być zmieniane lub uchylane tylko aktem ustawodawczym.

Art. 56 Dekrety dotyczące organizacji Rządu, zwierzchnictwa Sił Zbrojnych oraz organizacji administracji rządowej, mogą być wydawane w każdym czasie, a zmieniane lub uchylane tylko przez takież dekrety Prezydenta Rzeczypospolitej.

Art. 57

(1) Dekrety Prezydenta Rzeczypospolitej mają moc ustawy i będą z powołaniem się na podstawę konstytucyjną ogłaszane w Dzienniku Ustaw.

(2) Ilekroć Konstytucja lub ustawy dla unormowania poszczególnej dziedziny z zakresu ustawodawstwa wymagają ustawy, dziedzina ta może być unormowana również dekretem Prezydenta Rzeczypospolitej, wydanym w warunkach, Konstytucją oznaczonych.

Ciąg dalszy.

Senat jest dodatkiem do sejmu. Nie wiem, po co jest senat, skoro wybierają go ci sami ludzie którzy wybierają sejm. Ci sami ludzie, w taki sam sposób wybierają – i do tego senat dubluje funkcje sejmu. Można powiedzieć, że poprawia po sejmie uchwalanie ustaw.

Myślę, że istnienie senatu ma daleko idące konsekwencje psychologiczne. Gdyż, wydaje się, że poza sejmem istnieje jeszcze jeden organ mogący powstrzymać uchwalenie niekorzystnych ustaw. Niby jest to prawda. Jednak, z tego powodu wyborca przestaje przywiązywać wagę do jakości swoich wyborów. Wtedy, gdy głosuje we wyborach do sejmu jak i do senatu. Między innymi dlatego, tak wielu ludzi pozwala sobie na głosowanie przeciwko komuś. Takie głosowanie jest niedorzeczne. Niestety wyborcy, chociaż są świadomi tego, że ludzie na których głosują nie spełniają ich oczekiwań, to głosują na nich. Ze nadzieją, że jakoś uda się, na przykład za pomocą senatu, zniwelować tę niekorzyść. Mają nadzieję, że to senat powstrzyma polityków na których głosują.

Sam przekrój obecnego polskiego senatu różni się od przekroju sejmu. We senacie znajdują się mniejsze partie. Gdyby, znieść próg wyborczy we wyborach do sejmu, to rezultatem byłoby dostanie się wielu niewielkich partii. Kosztem większych ugrupowań. Historia straszy nas wizją przedwojennego sejmu. Który okupowały partie planktonowe. Nie zdolne do porozumień i rozwinięta własnej polityki. Faktycznie istnieje niebezpieczeństwo, iż małe partie nie będą w stanie dość do porozumienia. Jednak historia najświeższa pokazuje, że duże partie również się skutecznie blokują. Myślę, że zdarzają się okresy przejściowe. W czasie których odbywa się kształtowanie nowych tworów. Należy zadać pytanie, czy  potrzeba zakłócać przebieg naturalnych procesów.

Pierwotne założenie było takie, że to obywatele mają władze. Oni wybierają sejm. W stanie, w którym zostanie wybrany, stara się on rządzić. Pojawia się jednak problem, gdyż niekiedy rząd nie jest w stanie uchwalać ustaw. Więc zaczynamy wprowadzać do konstytucji zasady, które mają nas przed takimi sytuacjami zabezpieczyć. Tylko, czy zawsze trzeba coś uchwalić w czasie, kiedy nie da się tego zrobić. Nie da się czegoś takiego udowodnić. Za to można udowodnić, że w ogóle produkowane są różne mniej przydatne ustawy. Więc może lepiej byłoby jakoś promować w konstytucji blokowanie się sejmu. Najdziwniejsze jest to, że z punktu widzenia doświadczeń ostatnich kilkunastu lat, miałoby to nawet sens. I to większy niż próg wyborczy. Ale ostatnie czasy to w ogóle są dziwne.

Jedynym wyróżniającym się fragmentem długiego cytatu, jest stwierdzenie, iż dekrety prezydenta mają moc ustawy. Ciekawe, że o tym nie było mowy w rozdziale poświęconym prezydentowi. Czyżby, autor specjalnie rozrzucił kompetencje prezydenta na kilka rozdziałów. Aby ukryć, że praktycznie nie musi się on liczyć ze sejmem i senatem. Czy to w ogóle można nazwać trójpodziałem władzy? W każdym razie, tamten ustrój funkcjonował krótko. Nie wiadomo, jak funkcjonowało by państwo, gdyby nie wybuchła wojna. Można powiedzieć, że konstytucja 1935 prawie nie została przetestowana. Natomiast obecna, niby funkcjonująca, a jednak są ludzi którzy twierdzą, że nie jest ściśle przestrzegana. Ja natomiast, wiem dlaczego sama konstytucja może się do tego przyczyniać. Kiedyś to gdzieś zanotuję.

 

Konstytucja 1935 – rozdiał „IV Sejm”

IV. Sejm  

Art. 31

(1) Sejm sprawuje funkcje ustawodawcze i kontrolę nad działalnością Rządu; nadto do Sejmu należy ustalanie budżetu i nakładanie ciężarów na obywateli.

(2) Kontrola nad działalnością Rządu wyraża się w prawie Sejmu:

a) żądania ustąpienia Rządu lub Ministra;

b) pociągania wespół z Senatem Prezesa Rady Ministrów lub Ministra do odpowiedzialności konstytucyjnej;

c) interpelowania Rządu;

d) zatwierdzania corocznie zamknięć rachunków państwowych i udzielania Rządowi absolutorium;

e) udziału w wykonywaniu kontroli nad długami Państwa.

(3) Funkcje rządzenia Państwem nie należą do Sejmu.

Art. 32

(1) Sejm składa się z posłów, wybranych w głosowaniu powszechnym, tajnym, równym i bezpośrednim.

(2) Kadencja Sejmu trwa lat pięć, licząc od dnia zwołania.

(3) Rozwiązanie Sejmu przed upływem kadencji wymaga wskazania powodu.

(4) Nowe wybory zarządza Prezydent Rzeczypospolitej w ciągu trzydziestu dni od rozwiązania Sejmu.

(5) Głosowanie odbędzie się nie później niż sześćdziesiątego dnia po zarządzeniu wyborów.

(6) W głosowaniu nie biorą udziału wojskowi, należący do zmobilizowanej części wojska lub marynarki wojennej.

Art. 33

(1) Prawo wybierania ma każdy obywatel bez różnicy płci, który przed dniem

zarządzenia wyborów ukończył lat 24 oraz korzysta w pełni z praw cywilnych i obywatelskich.

(2) Prawo wybieralności ma każdy obywatel, mający prawo wybierania, jeżeli ukończył lat 30.

(3) Ordynacja wyborcza do Sejmu ustali podział Państwa na okręgi wyborcze, określi liczbę posłów, unormuje postępowanie wyborcze tudzież oznaczy kategorie osób pozbawionych praw wybierania i wybieralności z braku dostatecznych przymiotów moralnych lub umysłowych.

Art. 34

(1) Sejm wybiera ze swego grona Marszałka na okres kadencji.

(2) Do czasu ukonstytuowania się następnego Sejmu, Marszałek zachowuje uprawnienia, służące mu przy wyborze Prezydenta Rzeczypospolitej.

Art. 35

(1) Sejm będzie zwołany na pierwsze posiedzenie w nowej kadencji nie później niż trzydziestego dnia po ogłoszeniu wyniku wyborów do Izb Ustawodawczych.

(2) Sesja zwyczajna Sejmu będzie otwarta corocznie najpóźniej w listopadzie i nie może być zamknięta przed upływem czterech miesięcy, chyba że budżet będzie uchwalony w terminie wcześniejszym.

(3) Sesja zwyczajna może być odroczona na dni trzydzieści.

(4) Odroczenie na okres dłuższy lub ponowienie odroczenia wymaga zgody Sejmu.

(5) Okres przerwy, spowodowanej odroczeniem sesji, nie wlicza się do biegu terminów, przepisanych Konstytucją dla czynności Sejmu.

Art. 36

(1) Prezydent Rzeczypospolitej według swego uznania może w każdym czasie zarządzić otwarcie sesji nadzwyczajnej Sejmu, a uczyni to w ciągu dni trzydziestu na wniosek co najmniej połowy ustawowej liczby posłów.

(2) Podczas sesji nadzwyczajnej przedmiotem obrad Sejmu mogą być wyłącznie sprawy, wymienione w zarządzeniu Prezydenta Rzeczypospolitej albo we wniosku o otwarcie takiej sesji, zgłoszonym przez posłów, oraz sprawy, których załatwienia na najbliższej sesji wymagają ustawy lub regulaminu, albo które Prezydent Rzeczypospolitej na wniosek Prezesa Rady Ministrów lub Marszałka Sejmu uzna za nagłe.

Art. 37

Uchwały sejmu zapadają zwykłą większością głosów przy obecności co najmniej 1/3 ustawowej liczby posłów, jeżeli Konstytucja inaczej nie stanowi.

Art. 38

(1) Posiedzenia Sejmu są jawne.

(2) Sejm może uchwalić tajność obrad.

(3) Protokół i stenogram, wydawany z polecenia Marszałka, są wyłącznym stwierdzeniem przebiegu obrad Sejmu.

(4) Nikogo nie można pociągać do odpowiedzialności za ogłaszanie i rozpowszechnianie sprawozdań z jawnych obrad Sejmu, jeżeli odtwarzają one w pełni i ściśle przebieg tych obrad.

Art. 39

(1) Posłowie składają przed objęciem mandatu ślubowanie treści następującej:

„Świadom obowiązku wierności wobec Państwa Polskiego, ślubuję uroczyście i zaręczam honorem, jako poseł na Sejm Rzeczypospolitej, w pracy na rzecz dobra Państwa nie ustawać, a troskę o jego godność, zwartość i moc za pierwsze mieć sobie przykazanie.”

(2) Odmowa ślubowania lub ślubowanie z zastrzeżeniem równoznaczne jest z nieprzyjęciem mandatu.

Art. 40

Posłowie otrzymują diety i mają prawo do bezpłatnego korzystania z państwowych środków komunikacji w granicach Państwa.

Art. 41

(1) Posłowie korzystają tylko z takich rękojmi nietykalności, jakich wymaga ich uczestnictwo w pracach Sejmu.

(2) Za treść wygłoszonych w Sejmie przemówień lub zgłoszonych wniosków i interpelacji oraz za niewłaściwe zachowanie się podczas obrad – posłowie odpowiadają tylko przed Sejmem.

(3) Jednakże za wystąpienia sprzeczne z obowiązkiem wierności wobec Państwa Polskiego albo zawierające znamiona przestępstwa ściganego z urzędu – poseł może być uchwałą Sejmu albo na żądanie Marszałka Sejmu lub Ministra Sprawiedliwości oddany pod sąd Trybunału Stanu i orzeczeniem tego Trybunału pozbawiony mandatu poselskiego.

(4) Za naruszenie praw osoby trzeciej podczas obrad Sejmu poseł może być pociągnięty do odpowiedzialności sądowej tylko za zezwoleniem Sejmu.

Art. 42

(1) Posłowie odpowiadają za działalność nie związaną z uczestnictwem w pracach Sejmu na równi z innymi obywatelami.

(2) Jednakże karne postępowanie sądowe lub administracyjne a także postępowanie dyscyplinarne, wszczęte przeciw posłowi przed lub po uzyskaniu mandatu, należy na żądanie Sejmu zawiesić do wygaśnięcia mandatu.

(3) Przedawnienie nie biegnie w czasie zawieszenia postępowania karnego lub dyscyplinarnego.

(4) Poseł, zatrzymany w czasie trwania sesji nie z nakazu Sądu będzie na żądanie Marszałka Sejmu niezwłocznie wypuszczony na wolność.

Art. 43

(1) Poseł nie może sprawować mandatu senatorskiego.

(2) Ustawa oznacza urzędy i stanowiska, których przyjęcie pociąga za sobą utratę mandatu poselskiego.

(3) Posłowi nie wolno wykonywać czynności, nie dających się pogodzić ze sprawowaniem mandatu, pod skutkami określonymi w ustawie.

Art. 44

(1) Posłowi nie wolno na swoje, ani na obce imię, ani też w imieniu przedsiębiorstw, spółek lub towarzystw na zysk obliczonych, nabywać dóbr państwowych ani uzyskiwać ich dzierżaw, podejmować się dostaw i robót rządowych, ani otrzymywać od Rządu koncesji lub innych korzyści osobistych.

(2) Za naruszenie powyższych zakazów poseł będzie na żądanie Marszałka Sejmu lub Prezesa Najwyższej Izby Kontroli oddany pod sąd Trybunału Stanu i orzeczeniem tego trybunału pozbawiony mandatu poselskiego i korzyści osobistych, od Rządu otrzymanych.

(3) Marszałek Sejmu może na podstawie uchwały Komisji Regulaminowej, powziętej większością 3/5 głosów, udzielić posłowi w poszczególnym przypadku zezwolenia na wejście z Rządem w stosunek prawny, jeżeli stosunek ten nie jest sprzeczny z dobrymi obyczajami.

Art. 45

(1) Prezes Rady Ministrów, Ministrowie i delegowani przez nich urzędnicy mają prawo brać udział w posiedzeniach Sejmu i przemawiać poza kolejnością mówców.

(2) Posłowie mogą zwracać się do Prezesa Rady Ministrów i Ministrów z interpelacjami w sprawach, dotyczących ich zakresu działania, w sposób określony regulaminem.

(3) Prezes Rady Ministrów lub interpelowany Minister obowiązany jest udzielić odpowiedzi w ciągu czterdziestu pięciu dni albo podać powody, uzasadniające odmowę udzielenie wyjaśnień.

Naszedł czas na rozdział czwarty. Punkt pierwszy artykułu trzydziestego pierwszego nie pozostawia złudzeń. Rola sejmu to trzymanie ręki na kasie. To w sejmie, wybrani przedstawiciele obywateli państwa ustalają na co przeznaczyć wspólny fundusz. Który jest wspólnym funduszem wszystkich obywateli. W praktyce, państwo jest to organizacja która zarządza przedsięwzięciami, którymi nie da się zarządzać w inny sposób. Większość przedsięwzięć jest realizowana przez pojedynczych ludzi, lub niewielkie grupy ludzi, przez prywatne firmy. Czym większe przedsięwzięcie budowlane tym więcej ludzi i firm przy nim pracuje. Szczególnym rodzajem przedsięwzięcia jest obrona obszaru. Nie da się wyłączyć z obrony kawałka ziemi wewnątrz bronionego regionu. Zaś, sama obrona wykorzystuje przemoc, która może narobić wielu szkód. Dlatego musi istnieć organizacja zrzeszająca wszystkich ludzi zamieszkujących dany obszar.

To co napisałem powyżej, jest powtarzaniem za innymi. Chociaż niezbędnym, aby mówić o roli sejmu. Sejm powinien być wybierany przez obywateli, aby zarządzał zbiórką pieniędzy na obronę, administracje i reprezentacje. Niestety, obecnie sejm bardziej zajmuje się zbieraniem pieniędzy niż zarządzaniem nimi. Przez to, pomimo zbierania coraz większej ilości pieniędzy, ciągle ich brakuje. To jest absurd. Poza tym, praktycznie od zawsze nasz sejm zajmuje się organizacją rzeczy, które nie muszą być organizowane przez państwo. Na przykład szpitale i szkoły.

Można zabezpieczyć się przed złym działaniem sejmu, przez umieszczenie w konstytucji odpowiedniego zapisu. Należy zabronić organizowania przez państwo przedsięwzięć, które mogą być realizowane w inny sposób niż przez państwo. Jednak wtedy, posłowie pewnie wymyślą osuszanie morza, albo niwelacje Tatr. Więc poza tym, trzeba zabronić również organizowania przedsięwzięć nie związanych z obronnością. Wtedy, po pięciu latach pojawi się w nieznanej lokalizacji Warszawa dwa – na wzór Pekinu dwa. Czyli podziemnego schronu dublującego stolicę Chin. Jeśli nie będzie to schron, to może zostanie wymyślone coś na wzór gwiezdnych wojen. Albo czegokolwiek co będzie chłonąć pieniądze jak gąbka.

Trzeba utrudniać marnowanie pieniędzy. Natomiast fakt, iż nie można zupełnie marnotrawstwa wyeliminować, nie jest powodem który upoważnia do pozostawiania niepotrzebnych luk prawnych.

Ale teraz z innej beczki. Najciekawszym fragmentem cytowanej ustawy jest punkt czwarty artykułu 38. Jest to kiepsko zamaskowane ustanowienie karania – za ujawnienie treści tajnych obrad sejmu. Nie spodziewałem się czegoś takiego. Nie wiem, czy przez ten punkt przebija się dwulicowość, czy wstyd, a może nic z tych rzeczy. Trzeba pamiętać, że w tamtych czasach media nie były tak sprawne jak dziś. Dlatego, naprawdę mogło grozić fałszowanie sprawozdań z obrad, a nawet samych wyników głosowania i ustaw. Więc, to był całkiem przydatny zapis. Jednak obecnie wydaje się przedawniony.

Dobry jest fragment:  „Posłowie korzystają tylko z takich rękojmi nietykalności, jakich wymaga ich uczestnictwo w pracach Sejmu.”  Inaczej mówiąc, poseł może udać się na rozprawę w swojej sprawie, jeżeli nie koliduje ona z pracą sejmu. Natomiast wyrok może poczekać… Chyba, że ewentualny przestępca może posiedzieć w trakcie wakacji. Co nie narusza jego uczestnictwa w pracach sejmu. Inny fragment: „Posłowie odpowiadają za działalność nie związaną z uczestnictwem w pracach Sejmu na równi z innymi obywatelami.” Jeszcze jeden:” Poseł, zatrzymany w czasie trwania sesji nie z nakazu Sądu będzie na żądanie Marszałka Sejmu niezwłocznie wypuszczony na wolność.” Więc rozwiązania istnieją. Tylko brać i korzystać.

Jeszcze jedną ciekawostką jest, że w głosowaniu mieli nie brać udziału żołnierze. We którymś wcześniejszym wpisie porównałem 2 RP do Izraela. Jak widać nie zrobiłem tego bezpodstawnie. Wcześniej czytałem ten stary dokument. Myślę, że na prawdę bano się zbrojnej napaści. Nie było to jakąś sensacją, to było raczej jak nawyk. Dobrze, że teraz polska jest w NATO. To nie ma takich problemów. Poza tym, nie ma kto napadać. Nawet jeśli, to podatków i tak nie da się bardziej podwyższyć. Więc bezpieczeństwo przede wszystkim.

Konstytucja 23 kwietnia 1935 roku o Prezydencie

II. Prezydent Rzeczypospolitej  

Art. 11

Prezydent Rzeczypospolitej, jako czynnik nadrzędny w Państwie, harmonizuje działania naczelnych organów państwowych.

Art. 12

Prezydent Rzeczypospolitej:

a) mianuje według swego uznania Prezesa Rady Ministrów, a na jego wniosek mianuje Ministrów;

b) zwołuje i rozwiązuje Sejm i Senat;

c) zarządza otwarcie, odroczenie i zamknięcie sesji Sejmu i Senatu;

d) jest Zwierzchnikiem Sił Zbrojnych;

e) reprezentuje Państwo na zewnątrz, przyjmuje przedstawicieli państw obcych i wysyła przedstawicieli Państwa Polskiego;

f) stanowi o wojnie i pokoju;

g) zawiera i ratyfikuje umowy z innymi państwami;

h) obsadza urzędy państwowe, Jemu zastrzeżone.

Art. 13

(1) Prezydent Rzeczypospolitej korzysta z uprawnień osobistych stanowiących Jego prerogatywy.

(2) Do prerogatyw tych należy:

a) wskazywanie jednego z kandydatów na Prezydenta Rzeczypospolitej i zarządzanie głosowania powszechnego;

b) wyznaczenie na czas wojny następcy Prezydenta Rzeczypospolitej;

c) mianowanie i odwoływanie Prezesa Rady Ministrów, Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego i Prezesa Najwyższej Izby Kontroli;

d) mianowanie i zwalnianie Naczelnego Wodza i Generalnego Inspektora Sił Zbrojnych;

e) powoływanie sędziów Trybunału Stanu;

f) powoływanie senatorów piastujących mandat z wyboru Prezydenta Rzeczypospolitej;

g) mianowanie i zwalnianie Szefa i urzędników Kancelarii Cywilnej;

h) rozwiązywanie Sejmu i Senatu przed upływem kadencji;

i) oddawanie członków Rządu pod sąd Trybunału Stanu;

j) stosowanie prawa łaski.

Art. 14

(1) Akty urzędowe Prezydenta Rzeczypospolitej wymagają do swej ważności podpisu Prezesa Rady Ministrów i właściwego Ministra.

(2) Akty urzędowe, wypływające z prerogatyw Prezydenta Rzeczypospolitej, nie wymagają kontrasygnaty.

Art. 15

(1) Prezydent Rzeczypospolitej za swe akty urzędowe nie jest odpowiedzialny.

(2) Za czyny, niezwiązane ze sprawowaniem urzędu, Prezydent Rzeczypospolitej nie może być pociągnięty do odpowiedzialności w okresie urzędowania.

Art. 16

(1) Wybór Prezydenta Rzeczypospolitej odbywa się w sposób następujący:

(2) Kandydata na Prezydenta Rzeczypospolitej wybiera Zgromadzenie Elektorów.

(3) Ustępującemu Prezydentowi Rzeczypospolitej służy prawo wskazania innego kandydata.

(4) Jeżeli ustępujący Prezydent Rzeczypospolitej z tego uprawnienia skorzysta, wyboru Prezydenta Rzeczypospolitej dokonają obywatele w głosowaniu powszechnym z pomiędzy dwóch kandydatów: Zgromadzenia Elektorów i ustępującego Prezydenta Rzeczypospolitej.

(5) Jeżeli ustępujący Prezydent Rzeczypospolitej oświadczy, że nie zamierza skorzystać z prawa wskazania kandydata albo w ciągu siedmiu dni od dokonanego przez Zgromadzenie Elektorów wyboru nie wskaże innego kandydata i nie zarządzi głosowania powszechnego, kandydat Zgromadzenia Elektorów uznany będzie za obranego na Prezydenta Rzeczypospolitej.

Art. 17

(1) Zgromadzenie Elektorów składa się z Marszałka Senatu, jako przewodniczącego, Marszałka Sejmu, jako jego zastępcy, z Prezesa Rady Ministrów, Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego, Generalnego Inspektora Sił Zbrojnych oraz 75 elektorów, wybranych z pośród obywateli najgodniejszych w 2/3 przez Sejm i w 1/3 przez Senat.

(2) Mandaty elektorów wygasają z mocy samego prawa w dniu objęcia urzędu przez nowo obranego Prezydenta Rzeczypospolitej.

Art. 18

(1) Zgromadzenie Elektorów zwołuje Prezydent Rzeczypospolitej najpóźniej na piętnasty dzień przed upływem swego urzędowania.

(2) Na trzy dni przed terminem Zgromadzenia, Sejm i Senat zbiorą się każdy z osobna, na zaproszenie swych Marszałków, celem dokonania wyboru elektorów.

(3) Jeżeli Sejm i Senat są rozwiązane, a wynik wyborów do Izb Ustawodawczych w nowym składzie nie jest jeszcze ogłoszony – wyboru elektorów dokonają posłowie i senatorowie, wchodzący w skład poprzedniego Sejmu i Senatu.

Art. 19

(1) Prezydent Rzeczypospolitej składa przed objęciem urzędu przysięgę treści następującej:

„Świadom odpowiedzialności wobec Boga i historii za losy Państwa, przysięgam Panu Bogu Wszechmogącemu, w Trójcy Świętej Jedynemu, na urzędzie Prezydenta Rzeczypospolitej: praw zwierzchnich Państwa bronić, jego godności strzec, ustawę konstytucyjną stosować, względem wszystkich obywateli równą kierować się sprawiedliwością, zło i niebezpieczeństwo od Państwa odwracać, a troskę o jego dobro za naczelny poczytywać sobie obowiązek. Tak mi dopomóż Bóg i Święta Syna Jego Męka. Amen.”

(2) Akt złożenia przysięgi stwierdzają podpisem: nowo obrany Prezydent Rzeczypospolitej oraz osoby urzędowe, obecne przy zaprzysiężeniu.

Art. 20

(1) Okres urzędowania Prezydenta Rzeczypospolitej trwa lat siedem, licząc od dnia objęcia urzędu.

(2) Okres ten przedłuża się o czas niezbędny do ukończenia postępowania wyborczego w przypadku, gdy dla dokonania wyboru nowego Prezydenta Rzeczypospolitej będzie zarządzone głosowanie powszechne.

Art. 21

Jeżeli przed upływem siedmioletniego okresu urzędowania nastąpi zgon Prezydenta Rzeczypospolitej albo Prezydent zrzeknie się urzędu – Marszałek Senatu zwoła niezwłocznie Zgromadzenie Elektorów celem wskazania przez nie kandydata na Prezydenta Rzeczypospolitej, a w razie wskazania ze swej strony innego kandydata zarządzi głosowanie powszechne.

Art. 22

(1) Jeżeli Prezydent Rzeczypospolitej nie może trwale sprawować urzędu, Marszałek Senatu zwoła połączone Izby Ustawodawcze celem rozstrzygnięcia, czy Urząd Prezydenta Rzeczypospolitej należy uznać za opróżniony.

(2) Uchwała uznająca urząd za opróżniony, zapada większością 3/5 ustawowej liczby członków Izb Połączonych.

(3) W wypadku powzięcia powyższej uchwały, Marszałek Senatu zwoła niezwłocznie Zgromadzenie Elektorów.

Art. 23

W czasie, gdy urząd Prezydenta Rzeczypospolitej jest opróżniony, funkcje Prezydenta sprawuje zastępczo Marszałek Senatu, a gdyby Senat był rozwiązany – Marszałek rozwiązanego Senatu; korzysta on wówczas ze wszystkich uprawnień z urzędem Prezydenta Rzeczypospolitej związanych.

Art. 24

(1) W razie wojny okres urzędowania Prezydenta Rzeczypospolitej przedłuża się do upływu trzech miesięcy od zawarcia pokoju; Prezydent Rzeczypospolitej osobnym aktem, ogłoszonym w gazecie rządowej, wyznaczy wówczas swego następcę na wypadek opróżnienia się urzędu przed zawarciem pokoju.

(2) W razie objęcia przez następcę urzędu Prezydenta Rzeczypospolitej, okres jego urzędowania trwa do upływu trzech miesięcy od zawarcia pokoju.

 

Czas przejść to nudniejszej części dokumentu. Części która próbuje zabezpieczyć instytucje państwa na każdą ewentualność. Dlatego omówione tu są różne warianty i czynności. Są to zarówno przypadki ekstremalne, jak i rutynowe. Niemniej, z doświadczenia wiadomo, że państwo funkcjonuje na ile starcza dobrej woli rządzących. Jeżeli rządzący nie chcą się stosować do konstytucji to nie będą. Jednak do tego problemu i próby jego rozwiązania wrócę kiedy indziej.

Truj podział władzy według konstytucji 23 kwietnia, nie jest symetryczny i ciąży w kierunku prezydenta. Nadając mu szereg uprawnień osobistych. Z czego, do najważniejszych należą: rozwiązywanie sejmu i senatu, oddawanie członków rządu przed trybunał stanu, wskazywanie kandydata na prezydenta w następnych wyborach, prawo łaski. Brakuje natomiast, obecnie oczywistego, prawa do wybierania sobie zastępcy na wypadek śmierci lub nie możności sprawowania urzędu. Myślę, że istnienie wiceprezydenta skutecznie uniemożliwia realizacje części spisków przeciw życiu głowy państwa. Gdyż co może dać śmierć prezydenta, jeśli istnieje jego zaufany zastępca, oraz zastępca tego zastępcy.

W taki właśnie sposób powinien funkcjonować urząd prezydenta. Broń boże na zasadzie, my wam wicepremiera wy nam wiceprezydenta. Bo to rosyjska ruleta, a nie poważna polityka. W takim wypadku prezydent i premier muszą dbać o zdrowie, gdyż w razie czego władze bezpodstawnie przejmuje konkurent. Więc nawet, dochodzę do momentu w którym gotów jestem przyznać, iż istnienie urzędów wiceprezydenta i wicepremiera jest wielkim błędem. Który umożliwia różne gierki, dając w zamian poczucie bezpieczeństwa od terrorystów, skrytobójców i katastrof lotniczych. Znając zamiłowanie naszych polityków do układzików – tworzonych w słusznych lub nie słusznych intencjach – może warto powrócić do przedwojennego rozwiązania. Które jest w stanie nieco wyprostować sytuacje w rządzie.

Jeszcze jedną sprawą jest umieszczenie we konstytucji nie krótkiej i wzniosłej przysięgi prezydencki. Jaki człowiek przysięgał by dziś: „zło i niebezpieczeństwo od Państwa odwracać” albo „ustawę konstytucyjną stosować”. Jest to wspaniała przysięga. Którą warto przywrócić, ze względu na jej pozytywny wydźwięk i historyczne pochodzenie. W dalszej, nie zacytowanej części konstytucji 1935 istnieje zapis, iż nie złożenie przysięgi, lub złożenie jej ze zastrzeżeniami powoduje unieważnienie mandatu do sprawowania urzędu. To jest świetny pomysł !

Problemem byłoby, przytrafienie się takiego prezydenta który z uwagi na swoją religię, lub przekonania nie może złożyć przysięgi na boga. Lecz, trzeba pamiętać, iż w USA Arnold Schwarzenegger nie mógł kandydować na prezydenta, gdyż nie urodził się na terytorium tamtego państwa. I jakoś nikt nie ma wielkich pretensji do amerykanów o posiadanie takiego zapisu. Za to, bulwersującą  sprawą jest nie udowodnione miejsce urodzenia obecnego prezydenta Baraka Obamy.  Nie wiadomo czy urodził się w Afryce, czy na Hawajach. Chociaż powinno się dać to łatwo sprawdzić, to pozostaje to wbrew prawu nie sprawdzone. Jest to bardzo groźny precedens relatywnego stosowania prawa. Wiadomo zaś, iż ryba psuje się od głowy.

Jeszcze jedną ciekawostką zawartą we cytowanej ustawie jest długi okres rządu prezydenta. Prezydent miał być wybierany co siedem lat. To długi okres czasu, być może za długi. Lecz może jest tak, iż w praktyce nie ma to dużego znaczenia. Gdyż często prezydenci wybierani są na kolejną kadencję. Zaś prezydenta we szczególnych przypadkach można odwołać. Zwykle wystarczy dysponować bezwzględną większością w zgromadzeniu narodowym.

 

 

Wstęp do polskiej konstytucji z 23 kwietnia 1935


USTAWA KONSTYTUCYJNA

Z DNIA 23 KWIETNIA 1935 ROKU

I. Rzeczpospolita Polska  

Art. 1

(1) Państwo Polskie jest wspólnym dobrem wszystkich obywateli.

(2) Wskrzeszone walką i ofiarą najlepszych swoich synów ma być przekazywane w spadku dziejowym z pokolenia w pokolenie.

(3) Każde pokolenie obowiązane jest wysiłkiem własnym wzmóc siłę i powagę Państwa.

(4) Za spełnienie tego obowiązku odpowiada przed potomnością swoim honorem i swoim imieniem.

Art. 2

(1) Na czele Państwa stoi Prezydent Rzeczypospolitej.

(2) Na Nim spoczywa odpowiedzialność wobec Boga i historii za losy Państwa.

(3) Jego obowiązkiem naczelnym jest troska o dobro Państwa, gotowość obronną i stanowisko wśród narodów świata.

(4) W jego osobie skupia się jednolita i niepodzielna władza państwowa.

Art. 3

(1) Organami Państwa, pozostającymi pod zwierzchnictwem Prezydenta Rzeczypospolitej, są: Rząd, Sejm, Senat, Siły Zbrojne, Sądy, Kontrola Państwowa.

(2) Ich zadaniem naczelnym jest służenie Rzeczypospolitej.

Art. 4

(1) W ramach Państwa i w oparciu o nie kształtuje się życie społeczeństwa.

(2) Państwo zapewnia mu swobodny rozwój, a gdy tego dobro powszechne wymaga, nadaje mu kierunek lub normuje jego warunki.

(3) Państwo powoła samorząd terytorialny i gospodarczy do udziału w wykonywaniu zadań życia zbiorowego.

Art. 5

(1) Twórczość jednostki jest dźwignią życia zbiorowego.

(2) Państwo zapewnia obywatelom możność rozwoju ich wartości osobistych oraz wolność sumienie, słowa i zrzeszeń.

(3) Granicą tych wolności jest dobro powszechne.

Art. 6

Obywatele winni są Państwu wierność oraz rzetelne spełnianie nakładanych przez nie obowiązków.

Art. 7

(1) Wartością wysiłku i zasług obywatela na rzecz dobra powszechnego mierzone będą jego uprawnienia do wpływania na sprawy publiczne.

(2) Ani pochodzenie, ani wyznanie, ani płeć, ani narodowość nie mogą być powodem ograniczenia tych uprawnień.

Art. 8

(1) Praca jest podstawą rozwoju i potęgi Rzeczypospolitej.

(2) Państwo roztacza opiekę na d pracą i sprawuje nadzór nad jej warunkami.

Art. 9

Państwo dąży do zespolenia wszystkich obywateli w harmonijnym współdziałaniu na rzecz dobra powszechnego.

Art. 10

(1) Żadne działanie nie może stanąć w sprzeczności z celami Państwa, wyrażonymi w jego prawach.

(2) W razie oporu Państwo stosuje środki przymusu.

Konstytucja 23 kwietnia jest bardzo ciekawa dla osób zainteresowanych historią. Głównie drugiej wojny światowej. Ciekawych, i miejsca i kształtu Polski bezpośrednio przed wybuchem wojny.

Moim zdaniem każda ustawa zasadnicza (oprócz amerykańskiej) składa się z dwóch części. Tej buńczucznej i tej nudnej. Wkleiłem tę mniej nudną. W zasadzie, chciałbym zrobić jakąś mini ankietę, na temat który punkt jest najfajniejszy. Ale chyba tylko mnie interesuje ten kawałek papieru.

Jak dla mnie, najciekawszą częścią jest Artykuł pierwszy w całości. Bo jest odbiciem celów, które stanęły przed rządami drugiej RP. Jeżeli, na chwilę zapominam o obrazie serwowanym przez media. To odnoszę wrażenie, że Polska była Izraelem Północy. Taka relatywnie silna, ambitna, otoczona przez wrogów, wygrywająca pomimo przewagi bolszewików. Oraz nie ustępująca żądaniom sąsiadów. Nawet gdy jest to ryzykowanie katastrofą.

Są osoby, które twierdzą, że należało w 39 albo prędzej, zgodzić się na korytarz i uderzyć razem z Niemcami na Rosję. To takie przekłamanie powstałe na obecnej fali przebaczenia Niemcom i obrażenia się na Rosję. Równie dobrze można by oczekiwać od Izraela, że razem ze którymkolwiek sąsiadem uderzy na innego sąsiada. Teoretycznie możliwe. Teoretycznie możliwe jest bardzo wiele. Ale, jakby na złość przytrafiają się tylko niektóre rzeczy. Być może, niektórych myli fakt, że kraje to coś zupełnie innego niż flagi na mapie. Lecz, czym naprawdę są kraje pozostawię w należytym spokoju, a przejdę do innej rzeczy.

Konstytucja 23 kwietnia niezwykle mocno podkreśla ważność państwowości. Mowa o Powadze państwa, służeniu rzeczpospolitej, że w oparciu o państwo kształtuje się życie społeczne – i ostatecznie mowa, iż w razie oporu państwo stosuje środki przymusu. Była to więc specyficzna tyrania. Zupełnie jawna. Czyli uczciwa.

Chociaż uważam taki ustrój za nie najgorszy. To ta cała przytłaczająca przewaga nad człowiekiem. Celów państwa, nad celami jego obywateli. Potrafię tę przewagę zrozumieć, z powodu kontekstu historycznego. Rozumiem, iż długo czekano na własne państwo. Ciągle imaginowano sobie świetność państwa polskiego. Skoro zaś miało być tak wspaniałe, to dlaczego nie miało by być tak ważne. Ważniejsze od ludzi. Był jeszcze jeden powód. Polacy pod zaborami przyzwyczaili się do ostrego traktowania ich przez państwo. I przenieśli te przyzwyczajenia na własny twór. Co trwa do dzisiaj!!! W praktyce od ponad dwóch wieków polacy żyją pod zaborem. Który obecnie sami sobie tworzą.

Do tej pory, trudno sobie wyobrazić nasz świat bez koncesji na produkcje i sprzedaż alkoholu – a jest to jakiś przejaw tyranii. Tak samo jak pozwolenia budowlane, na które czeka się ponad 300 dni. Do tego smarowanie, dokładnie tak samo jak pod obcym zaborem. Nie wolno nawet ściąć dorosłego drzewa stojącego na prywatnej ziemi. Do tego rada radiofonii i telewizji jest tak oczywistą instytucją, iż polacy wpisali ją do własnej konstytucji. To tak jakby Niemcy po zjednoczeniu podwyższyli mur berliński. Zaś podatki i całe prawo podatkowe działają, jakby faktycznie chciano zdławić polską przedsiębiorczość. Opodatkowane są nawet małe firmy, a nawet jedno osobowe. Aby nie powstawały polskie przedsięwzięcia. Dokładnie tak jak chciałby tego okupant.

200 lat okupacji. Kiedy to się skończy !!!

Ostatnia kwestia którą tej nocy poruszę. Konstytucja 23 kwietnia 1935 roku posiada paragraf 22. Jest nim dobro powszechne. Na którego granicach rozrysowują się granice praw i przymusów które ustanawia konstytucja w stosunku do obywateli. To jest złe podejście. Konstytucja powinna jednoznacznie mówić: Każdy człowiek jest wolny od urodzenia. Chyba, że sam sobie wolność odbierze przez złamanie prawa. Które powinno być możliwie najbardziej jednoznaczne. Przez formalne odebranie wolności, ustawa 1935 jest bardzo daleka od ideału. Nie powinno się brać wzoru z dokumentu, na którym słowo ‚państwo’ pisano z dużej litery, a słowo ‚naród’ z małej. Nie w dzisiejszych czasach.