Znalezione na wykopie

Skoro już zacząłem pisać o rzeczach…

Skoro już zacząłem pisać o rzeczach, które mnie bezpośrednio nie dotyczą…

Burdy w krajach południowych (jak ja je zwykłem nazywać), zbiegły się ze wejściem na Morze Śródziemne dwóch jednostek floty Irańskiej. Być może jest to zbieg okoliczności. Tego nie wiem. Mawia się, że wszelka wiedza i nauka, jest tylko przygotowaniem, na niespodziewany przypadek. Więc Iran dobrze się przygotował na nieznane. Lub też, jak kto woli, masońsko-żydowsko-reptiliański spisek się dokonał. Jako, że nie wiadomo, ile w tej hecy przypadku, a ile skrupulatnego planowania. Należy przyjąć, iż oba scenariusze są równie prawdziwe. (Może z wyjątkiem tych Reptilian.)

Kanał Sueski przeszły dwie jednostki. Kwestia formalna skorzystania z kanału jest uregulowana. To znaczy, Iran nie złamał żadnego traktatu. Koalicja USA-Izrael została wymanewrowana. Albo jak kto woli, Iran nie dał się wymanewrować koalicji. Jednak, szczegółów nie jestem w stanie ocenić, gdyż obce mi jest prawo międzynarodowe. Faktem jest, brak dyplomatycznej (lub niedyplomatycznej) reakcji, która występuje, w przypadku łamania porozumień.

Te dwie jednostki, to korweta Alvand. (Mylnie określana przez media fregatą.) Oraz duża jednostka zaopatrzeniowa. Aby nie dublować się z mediami, napiszę tylko to co mi na sercu leży. Polska potrzebuje około czterech, może pięciu, Alvandów. Fakt, może trochę nowocześniejszych. Z inną klimatyzacją, ze rodzimymi wyrzutniami rakiet Grom, może zbudowaną we technice stealth. W każdym razie, potrzebujemy korwet. Czyli, małych, uniwersalnych okrętów, przeznaczonych do operowania na niewielkich akwenach. Bo Bałtyk jest niewielkim akwenem. Natomiast, od USA, dostaliśmy fregaty – większe, oceaniczne okręty konwojujące.

Ze spraw bardziej przyziemnych: Benzyna drożeje. Z dnia na dzień, zdrożała o 10 groszy. Nie wiadomo, kiedy przestanie drożeć; a raczej wiadomo. Przestanie, gdy Liban wznowi dystrybucję. Przy okazji dowiedziałem się, że Liban jest szóstym producentem ropy na świecie. Informacja całkowicie zbędna. Ale cóż, wiedza nie boli; a podobno przydaje się na wszelki przypadek.