Byle co

Nadrabiam zaległości.
Okazuje się, że są całkiem spore: http://www.wykop.pl/ramka/1018025/indie-zgodzily-sie-placic-zlotem-za-iranska-rope/

Nie wiem czy warto to komentować. W zasadzie nie chce mi się. Cała informacja zawiera się we tytule tamtego artykułu. Więc po co nawet wklejać to jako link.

Natomiast o istocie problemu nie chcę też pisać. Napiszę tylko, że zimno jest na dworze. Chociaż nie tak zimno jak kilka dni temu. Za to, śniegu więcej. Chciałbym żeby się nie stopił. Bo wtedy woda przesiąka przez buty i idzie się po mazi śnieżno-błotnej bardzo nieprzyjemnie.

———————————————

Zmieniając temat – szykuję nowy projekt związany z moimi zainteresowaniami. Podejrzewam, że efekt końcowy będzie infantylny. Ale nie zniechęcam się. Gdyż mam jeszcze sporo czasu do rozpoczęcia projektu – I sporo czasu na zakończenie. W dodatku nie podgryzie on w ogóle moich finansów. Najwyżej czas zmarnuję w ten, a nie w jakiś inny sposób. Tak więc grozi mi tylko infantylność i związane z nim zażenowanie. Nic więcej.

———————————————

Oglądam statystyki mojego bloga. Ze brakiem aprobaty obserwuję brak odwiedzin. Pewnie tak ma być, w końcu prawie nie promowałem tego miejsca. (Tak, ze dwa razy go podlinkowałem!) Jakoś nie ma tu rzeczy które warto by promować. W ten sposób koło się zamyka. Oczywiście kusi, kusi mieć jakieś zbiegowisko. Ale, ani to łatwe do zrobienia, ani potrzebne.

Na blogu będą się pojawiać kosmetyczne zmiany. Jestem w trakcie zmiany podziału artykułów na działy – dokładniej w trakcie wymyślania jakiegoś nowego podziału, po usunięciu poprzedniego. Obecnie jest podział tymczasowy, o uproszczonej strukturze. Dokładniej mówiąc, zostawiłem tylko jedną kategorię w której mieści się wszystko. Ach jakie te technologie informatyczne są skomplikowane. Będą kolejne zmiany. Prawdopodobnie wprowadzę logotyp. Normalnie szał!

Natomiast treść też ulegnie kosmetycznym zmianą (ale nie archiwalna). Blog będzie bardziej moim dziennikiem niż innymi rzeczami – jak to było wcześniej. Nadal będzie też tubą narzekacza, tego nie zmieniam. Bo trzeba czasem ponarzekać.

Reklamy

Historia pewnego dźwięku

Od jakiegoś czasu można usłyszeć coś takiego:

Dziwny dźwięk. We internecie jest już około setki nagrań (nie liczyłem ile dokładnie). Wygląda na to, że zaczęło się zeszłego lata. Następnie powtarzało się we różnych miejscach. Jakich miejscach? – Ano jakby ktoś rzucił grochem w mapę. Miasta małe, duże, przedmieścia, wioski i odludzia. (Z odludź filmów jest najmniej.) Według mojej obecnej wiedzy, brakuje tylko nagrań dźwięku ze morza, na przykład z pokładu statku. Zjawisko nie ustaje, pojawiają się coraz to nowsze doniesienia.

I nie jest to jakieś oszustwo, albo hapening, czy też cokolwiek co podwarzałoby całą niezwykłość tego dźwięku. Nie wiemy nic o tym z czego ten hałas się bierze i dlaczego nagle zaczął się pojawiać okazjonalnie w różnych częściach świata. Dźwięk pochodzić może zarówno z powietrza, jak i spod ziemi. Istnieją zwolennicy zarówno jednego jak i drugiego źródła, oraz zwolennicy obu źródeł. Gdyż są to czyste spekulacje. Bakuje natomiast zwolenników naziemnego pochodzenia dźwięku. Gdyż ta możliwość już dawno zostałaby potwierdzona przez dziennikaży. Może służby odpowiedzialne za utrzymanie norm hałasu zidentyfikowały by źrudło. Poza tym, trudno sobie wyobrazić co takiego mogłoby na powierzchni ziemi wytwarzać taki dźwięk. Gdyby przynajmniej pojawiał się o jednakowym czasie, albo w tych samych miejscach. Niestety tak nie jest.

Pojawiły się teorie które miały wyjaśnić przyczynę dźwięku. Pierwsza mówi o związku ze szczytem aktywności słońca. Jest to niedożeczne, gdyż podczas poprzednich szczytów nie odnotowano zjawiska. Druga teoria mówi, iż podobne dźwięki poprzedzają trzęsienia ziemi. Więc ich źródłem miał by być ruch magmy. Jednakże, nie było żadnych trzeńsień ziemi w miejscach gdzie dziwny dźwięk się pojawił. Więc teoria sama się neguje. Widziałem też jakieś pokraczne teorie o magnetycznym pochodzeniu zjawiska. Ale przynajmniej w obecnej postaci, to zwykłe bzdury. Nie istnieje więc na razie wytłumaczenie dla tego dziwnego zjawiska.

Opowieść na tym się urywa. Gdyż do tego dnia nie wiadomo nic więcej. Osobiście nie wierzę we związek dźwięku ze końcem świata. Myślę, że to mogą być jakieś bliżej nie zidentyfikowane, tajne działania podziemne. Budowa jakiś tuneli, albo uruchamianie w nich jakiś maszyn. Może być to również jakiś tajny pojazd latający, nie widzialny nie tylko dla radaru, ale również niewidzialny wizualnie.

Podejrzewam więc tajne działania jakiś rządów lub organizacji. Czyli stawiam na spiskowe pochodzenie hałasu. We dzisiejszych czsach jest to prawdopodobne! Mamy cichaczem przepchaną ustawę ACTA, w USA dodatkowo była PIPA. Mamy inwazje na inne kraje, z powodu braku ich związania ze systemem długu światowego. Najpierw dowódcy i przywódcy ginący we wypadkach lotniczych. Mamy kolejną wiszącą na włosku misje stabilizacyjną. (W związku z czym, niektórzy przebonkują w sieci o tym, że może być pobór.) Jak na złość w końcu przyznano, że hemitralse istnieją na prawdę. (niemieckie lotnictwo wojskowe; Co znaczy, że ta chemia do oszukiwania radarów spada też na polskę) To się wydarza coraz szybciej. Dlatego właśnie zwracam uwagę również na takie błachostki jak dziwny dźwięk. Bo kto wie, czy sobie ktoś nie drąży schronów pod naszymi stopami. W ten sposób nie bojąc się wysyłać kolejnych misji stabilizacyjnych. Jak to powiedział ten kurdupel ze pierwszej części Szreka: „Jest to poświęcenie na które jestem gotów.” Więc, co jest bardziej prawdopodobne: pole magnetyczne zaczęło dąć w trąbę, czy też wydano po raz kolejny z rzędu setki miliardów. Oczywiście za plecami podatników wielu bogatych, lub do niedawna bogatych państw.

A nie mówiłem !!!

Pisałem, że chodziło o złoto. To dopiero traf, już myślałem, że temat nigdy więcej i w ogóle. Ale jednak nie, jednak temat wrócił i miałem rację. Muszę przyznać, że pietrałem się czy może to była pomyłka, czy może dałem się oszukać. W końcu opierałem się na poszlakach. Brak mi było potwierdzenia. Wystarczyło mocno się trzymać, zasadzić się i czekać. Aż tu w końcu BUCH !!

Radzę przeczytać:

http://dwagrosze.com/2012/02/zlote-piaski-libii.html

Gdzie czytam o tym, że miałem rację pisząc, że chodziło o złoto. To znaczy, złoto to skrót myślowy. Problem jest inny, rozleglejszy. Ale co tam, ekonomistą w końcu nie jestem.
Za to, mogę się pożalić na nie etyczne postępowanie wszystkich rządzących, wszystkich krajów biorących udział we inwazji na Libie. To była obrzydliwa kradzież, z użyciem przemocy i zabiciem prawowitych właścicieli zrabowanego majątku. Jednak nie tylko kradzież jest obrzydliwa. Odrażające jest również sprowadzanie reszty świata do naszego poziomu. Na zasadzie: jak ja machlojkami finansowymi wykończyłem swoją część świata, to teraz całej reszcie zrobię to samo! To jest chore, to jest głupie, to jest obrzydliwe, to jest złe. Bo jak wywoływanie wojny może być dobre.

Więc mam satysfakcję, że się nie myliłem. Chociaż naprawdę wolałbym aby faktycznie chodziło o pozbycie się gnębiącego poddanych tyrana.

Swoją drogą, wszystko jest coraz bardziej nie do ukrycia. Dawno nie użwałem tego zwrotu, a jest to jeden ze moich ulubionych: kołderka jest za krótka. Jak przykryć się pod szyję to widać nogi. Rzucane zasłony dymne są coraz bardziej doraźne i wszystkie się powtarzały już przynajmniej parę razy. Pomimo tego ofensywa postępuje. Na ten temat rozpiszę się we oddzielnym wpisie.

1935 konstytucja

Znowu przerwa we wpisach. Trochę pracowita i niezgodna z planem.

X. Administracja państwowa  

Art. 72

(1) Administracja państwowa jest służbą publiczną.

(2) Administrację państwową sprawuje:

a) administracja rządowa,

b) samorząd terytorialny,

c) samorząd gospodarczy.

Art. 73

(1) Dla celów administracji ogólnej Państwo będzie podzielone pod względem terytorialnym na obszary administracyjne, a mianowicie województwa, powiaty oraz gminy miejskie i wiejskie.

(2) Podział na województwa wymaga aktu ustawodawczego.

(3) Gminy miejskie mogą w warunkach oznaczonych ustawą, tworzyć powiat lub województwo grodzkie.

Art. 74

Organizację administracji rządowej, a w szczególności zakres działania jej organów – określi dekret Prezydenta Rzeczypospolitej.

Art. 75

(1) Stosownie do podziału Państwa na obszary administracyjne powołuje się do urzeczywistnienia zadań administracji państwowej w zakresie potrzeb miejscowych samorząd wojewódzki, powiatowy i gminny.

(2) Samorządy mają prawo w zakresie, ustawą oznaczonym, wydawać dla swego obszaru normy obowiązujące pod warunkiem zatwierdzenia tych norm przez powołaną do tego władzę nadzorczą.

(3) Samorządy mogą być łączone w związki dla wykonywania zadań szczególnych.

(4) Ustawa może nadać związkom osobowość publiczno – prawną.

(5) Nadzór nad działalnością samorządu sprawuje Rząd przez swoje organa lub przez organa samorządu wyższego stopnia.

Art. 76

(1) Dla poszczególnych dziedzin życia gospodarczego powołuje się samorząd gospodarczy, obejmujący izby rolnicze, przemysłowo-handlowe, rzemieślnicze, pracy, wolnych zawodów oraz inne zrzeszenia publiczno – prawne.

(2) Ustawy mogą łączyć izby w związki i nadawać im osobowość publiczno – prawną.

(3) Do rozważenia zagadnień, dotyczących całokształtu gospodarczego, opiniowania o projektach ustaw gospodarczych, tudzież harmonizowania poczynań w poszczególnych gałęziach gospodarstwa narodowego – może być ustawą powołana Naczelna Izba Gospodarcza.

(4) Nadzór nad działalnością samorządu gospodarczego sprawuje Rząd przez powołane do tego organa.

Więc – administracja państwowa. I już od razu pierwszy problem – podpunkt c punktu drugiego artykułu 72. Administracje państwową sprawuje samorząd gospodarczy. Czy państwo powinno administrować gospodarką? Raczej nie, ale ze pewnymi strategicznymi wyjątkami. Nie dawno słyszałem ciekawą debatę na ten temat na KontestArenie. Która niestety nie rozstrzygnęła problemu. Ogólnie wiadomo, że państwa o wiele za bardzo ingerują w gospodarkę. Co jest przyczyną kryzysu gospodarczego. Ale, czy jest to powód aby wpadać w drugą skrajność.

Jeżeli na przykład uznamy ropę i gaz za surowce strategiczne. To zaraz może się okazać, że pallad, który pominęliśmy jest równie ważny jak ropa i gaz. Czy nagle trzeba kolejny surowiec wpisywać na listę tych strategicznych. Jak ustalić kryteria wpisywania i skreślania pozycji z tej listy. Czy wpisanie na listę palladu spowoduje konieczność utworzenia polskich państwowych zakładów palladowych. Czy wymuszony zostanie monopol państwowy. Czy też przemysł palladowy zostanie znacjonalizowany. Czy może powstanie strategiczna rezerwa palladu. Jeżeli do żadnej z tych drastycznych rzeczy nie dojdzie, to jakimi kartami miałoby rozgrywać państwo, rozgrywkę o surowce strategiczne. Jednak główne pytanie to: Czy rozwiązywanie problemów gospodarczych powinno należeć do państwa, czy może do gospodarki. Zaś jeżeli istnieją problemy których gospodarka nie może rozwiązać bez udziału państwa, to jak ich nie pomylić z innymi.

Jeszcze jeden problem samorządu gospodarczego. Może on dublować zadania ministerstw. Ja wiem, nie wszystkie sprawy są tak proste, że jedna osoba w postaci ministra może je ogarnąć. Ale od czego ma on zastępce, i drugiego zastępce. Poza tym, może przecież zatrudnić potrzebnych specjalistów. Jest to ten sam problem który musiałby stanąć przed samorządem gospodarczym. Gospodarka jest to bardzo rozległa przestrzeń.

Konstytucja 23 kwietnia 1935 roku – Sądownictwo

Najpierw z powodu święta zmarłych. Później z chęci dokończenia innych zajęć. Miałem przerwę od tematu. Ale teraz wracam, aby ze odświeżonymi myślami brnąć dalej.
(Kiedyś napisałem, że spróbuję sam napisać konstytucje – to nie jest ona, ciągle analizuję konstytucje IIRP z 1935r.)

IX. Wymiar Sprawiedliwości  

Art. 64

(1) Sądy wymierzają sprawiedliwość w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej.

(2) Przez wymiar sprawiedliwości sądy strzegą ładu prawnego w Państwie i kształtują poczucie prawne społeczeństwa.

(3) Sędziowie są w sprawowaniu swego urzędu sędziowskiego niezawiśli.

(4) Orzeczenia sądowe nie mogą być zmieniane ani uchylane przez inne organa władzy.

(5) Sądy nie mają prawa badać ważności aktów ustawodawczych należycie ogłoszonych.

Art. 65

(1) Sędziów mianuje Prezydent Rzeczypospolitej, jeżeli ustawy inaczej nie stanowią.

(2) Organizację sądów tudzież odrębne stanowisko sędziów, ich prawa i obowiązki oraz uposażenie – określają ustawy.

Art. 66

(1) Sędzia może być złożony z urzędu, zawieszony w urzędowaniu, przeniesiony na inne miejsce lub w stan spoczynku wbrew swojej woli jedynie mocą orzeczenia sądowego i tylko w przypadkach ustawą przewidzianych.

(2) Zasada ta nie dotyczy przypadku, gdy przeniesienie sędziego na inne miejsce urzędowania lub w stan spoczynku jest wywołane zmianą w organizacji sądów, postanowioną przez akt ustawodawczy.

Art. 67

Sędzia nie może być pociągnięty do odpowiedzialności karnej bez zezwolenia właściwego sądu dyscyplinarnego ani zatrzymany bez nakazu sądu, chyba że został schwytany na gorącym uczynku.

Art. 68

(1) Żadna ustawa nie może zamykać obywatelowi drogi sądowej dla dochodzenia krzywdy lub szkody.

(2) Poręcza się wolność osobistą, nietykalność mieszkania i tajemnicę korespondencji.

(3) Ustawy określą warunki, w jakich może być dokonana rewizja osobista lub domowa albo naruszona tajemnica korespondencji.

(4) Nikt nie może być pozbawiony sądu, któremu z prawa podlega, ani karany za czyn, nie zabroniony przez prawo przed jego popełnieniem, ani też zatrzymany bez nakazu sądu dłużej niż czterdzieści osiem godzin.

(5) Sądy wyjątkowe są dopuszczalne tylko w przypadkach, przewidzianych w ustawie.

(6) Ustawy przeprowadzą zasadę, że sprawy, w których karę orzekła władza administracyjna, będą na żądanie strony przekazane na drogę postępowania sądowego.

Art. 69

(1) Prezydent Rzeczypospolitej władny jest aktem łaski darować lub złagodzić skazanemu karę, wymierzoną orzeczeniem prawomocnym, tudzież uchylić skutki skazania.

(2) Amnestia wymaga aktu ustawodawczego.

Art. 70

(1) Powołuje się:

a) Sąd Najwyższy do spraw sądowych cywilnych i karnych,

b) Najwyższy Trybunał Administracyjny do orzekania o legalności aktów administracyjnych, oraz

c) Trybunał Kompetencyjny do rozstrzygania sporów o właściwość między sądami a innymi organami władzy.

(2) Odrębną organizację sądów wojskowych, ich właściwość, tok postępowania oraz prawa i obowiązki członków tych sądów określają ustawy.

Art. 71

(1) Do orzekania w sprawach ministrów, senatorów i posłów, pociągniętych do odpowiedzialności konstytucyjnej, powołuje się Trybunał Stanu, złożony z Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego, jako przewodniczącego, oraz sześciu sędziów.

(2) Sędziów Trybunału Stanu i ich zastępców powołuje na okres trzyletni Prezydent Rzeczypospolitej z pośród sędziów sądów powszechnych, przedstawionych w liczbie podwójnej w połowie przez Sejm, a w połowie przez Senat, z równomiernym uwzględnieniem kandydatów każdej z Izb Ustawodawczych.

We cytowanym rozdziale, najważniejszy według mnie jest punkt drugi artykułu sześćdziesiątego czwartego. Gdyż definiuje cel istnienia sądownictwa. Obecnie ten cel zdaje się być nieuchwytny. Ale to trochę za skomplikowane, abym teraz  próbował wyjaśnić na czym polegają problemy obecnego sądownictwa. Zresztą, ja się do tego nie nadaję.

Ciekawe jest, że sędziów miał mianować samodzielnie prezydent. Jest to kolejny powód, by zauważyć ciążenie władzy właśnie w kierunku prezydenta. Obecnie sędziów wybiera Krajowa Rada Sądownictwa, a ich wybór prezydent tylko zatwierdza. Naziści przez rozmnażanie się we własnym gronie chcieli wydać na świat nad człowieka. Być może, to całe kotłowanie się prawniczych genotypów, wyda kiedyś na świat super sędziego. Który laserowym spojrzeniem zaprowadzać będzie praworządność. Spojrzy, na przykład, na kieszonkowca, a on od razu zamieni się w anioła.

Bardzo ważny jest punkt pierwszy artykułu sześćdziesiątego ósmego. W przypadku konstytucji minimalistycznych, nie powinno zabraknąć tego punktu.

Widzę problem w artykule 69. Z jednej strony, prezydent może wydawać akt łaski. Z drugiej strony, amnestia (zbiorowy akt łaski) wymaga ustawy. Granica pomiędzy tymi dwoma rzeczami praktycznie nie istnieje. Dlatego mogło by dojść do konfliktu pomiędzy prezydentem a sejmem. Gdyby prezydent skorzystał ze prawa łaski, wobec dużej grupy ludzi.

Wiele mechanizmów działania systemu sądów zostało umieszczonych w innych ustawach. Dlatego, nie jestem w stanie sobie wyrobić zdania na temat budowy tego systemu. Myślę, że sądownictwo jest ważne na równi ze obronnością. Podejrzewam, że chorobliwe dbanie o wewnętrzne bezpieczeństwo kraju spowodowane jest jakością sądownictwa lub odwrotnie. Prawdopodobnie pociąga to za sobą osłabienie obronności zewnętrznej. To akurat można obecnie obserwować w USA. Tną tam wydatki na armię. Jednocześnie zwiększają wydatki na bezpieczeństwo wewnętrzne. Jednak w przypadku USA przyczynom nie jest sądownictwo. Dlatego jestem bardzo ciekawy, czy okaże się, że takie przemiany spowodują degradacje amerykańskiego sądownictwa.

Ostatnią rzeczą o której wspomnę jest Trybunał Kompetencyjny, o którym po raz pierwszy słyszę. Jest to dziwny organ, który zajmuje się powstrzymywaniem chaosu. Obecnie nie wyobrażam sobie pracy takiej instytucji. Mogło by to być podobne do komisji. Nie wiem. Jest to jednak pomysł, może nawet unikatowy. Wprowadzenie takiego sądu nie mogło by zaszkodzić. Pod warunkiem, że sprawy w nim byłyby załatwiane bez zwlekania. Bo inaczej groziłby paraliż działania państwa.

Chyba już półmetek – konstytucja 1935

VII. Budżet  

Art. 58

(1) Ustawa ustala corocznie budżet Państwa.

(2) Rząd składa Sejmowi na sesji projekt budżetu nie później niż na cztery miesiące przed rozpoczęciem roku budżetowego.

(3) Na rozpatrzenie budżetu pozostawia się Sejmowi dziewięćdziesiąt dni od złożenia projektu przez Rząd, Senatowi – dwadzieścia dni od upływu terminu, przepisanego dla Sejmu.

(4) Na rozpatrzenie zmian, zaproponowanych przez Senat, pozostawia się Sejmowi dziesięć dni od upływu terminu, przepisanego dla Senatu.

(5) Prezydent Rzeczypospolitej zarządzi ogłoszenie budżetu:

a) w brzmieniu, nadanym mu przez Izby Ustawodawcze, jeżeli Sejm i Senat w przepisanych terminach budżet rozpatrzyły,

b) w brzmieniu, nadanym mu przez Sejm, jeżeli Senat w przepisanym terminie budżetu nie rozpatrzył,

c) w brzmieniu, nadanym mu przez Senat, jeżeli Sejm w przepisanym terminie budżetu lub zmian Senatu nie rozpatrzył,

d) w brzmieniu projektu rządowego, jeżeli ani Sejm, ani Senat w przepisanych terminach budżetu nie rozpatrzyły.

Art. 59

(1) Wydatki nie zaprojektowane w budżecie, nie mogą być uchwalone, a zaprojektowane nie mogą być podwyższone bez zgody Rządu.

(2) Rząd nie może czynić wydatków bez upoważnienia ustawowego, chyba że zachodzi konieczność państwowa; w tym przypadku Rząd, na podstawie uchwały Rady Ministrów, dokona niezbędnego wydatku, przesyłając do Sejmu w terminie siedmiodniowym od powzięcia uchwały projekt ustawy o przyznaniu kredytów dodatkowych. Uchwała Rady Ministrów będzie jednocześnie ogłoszona w gazecie rządowej i podana do wiadomości Najwyższej Izbie Kontroli.

Art. 60

(1) Państwo nie może pozostawać bez budżetu.

(2) Jeżeli z powodu rozwiązania Izb Ustawodawczych budżet lub przynajmniej prowizorium budżetowe do dnia, w którym rozpoczyna się nowy okres budżetowy, nie jest uchwalony, – Rząd ma prawo pobierać dochody i czynić wydatki w granicach zeszłorocznego budżetu, aż do czasu uchwalenia prowizorium budżetowego lub budżetu, który Rząd złoży nowo obranemu Sejmowi na pierwszym posiedzeniu.

(3) Zasadę powyższą stosuje się odpowiednio w przypadku, gdy Sejm złożony mu projekt budżetu w całości odrzuci, z tym, że Rząd w ciągu dni siedmiu od odrzucenia prześle do Sejmu nowy projekt budżetu lub prowizorium budżetowego i że wydatki, czynione przez Rząd według zeszłorocznego budżetu, nie mogą być wyższe w poszczególnych pozycjach od zaprojektowanych w budżecie odrzuconym.

VIII. Siły Zbrojne  

Art. 61

(1) Siły Zbrojne stoją na straży bezpieczeństwa i praw zwierzchniczych Rzeczypospolitej.

(2) Wszyscy obywatele są obowiązani do służby wojskowej i świadczeń na rzecz obrony Państwa.

Art. 62

(1) Prezydent Rzeczypospolitej zarządza corocznie pobór rekruta w granicach ustalonego kontyngentu.

(2) Zmiana kontyngentu wymaga aktu ustawodawczego.

Art. 63

(1) Prezydent Rzeczypospolitej wydaje dekrety w zakresie zwierzchnictwa Sił Zbrojnych, a w szczególności określi dekretem organizację naczelnych władz wojskowych, oznaczając w nim sposób kontrasygnowania aktów, wydanych przez siebie, jako Zwierzchnika Sił Zbrojnych.

(2) Prezydent Rzeczypospolitej postanawia o użyciu sił zbrojnych do obrony Państwa.

(3) W razie mianowania Naczelnego Wodza prawo dysponowania siłami zbrojnymi przechodzi na niego.

(4) Za akty związane z dowództwem, Naczelny Wódz odpowiada przed Prezydentem Rzeczypospolitej, jako Zwierzchnikiem Sił Zbrojnych.

Najważniejszy fakt zawarty we dzisiejszym fragmencie to stwierdzenie, że budżet jest ustawą. To wyraźnie określa sposób postępowania z budżetem. Kolejną ważną rzeczą jest zapis, iż państwo nie może zostać bez budżetu.

We części poświęconej siłą zbrojnym, uderzył mnie artykuł 61. Te jego bezpośrednie stwierdzenie, że siły zbrojne bronią praw zwierzchnich państwa. W dzisiejszych czasach, ciężar tej obrony przesunął się znacznie. Zapisanie obowiązkowej, powszechnej służby wojskowej w konstytucji, też jest już zdezaktualizowane.

Ciekawostką jest, poświęcanie w konstytucji znacznej uwagi liczebności sił zbrojnych. Tak w ogóle, nie trzeba było umieszczać artykułu 62. Na pewno, pobór był szczegółowo opisany w specjalnej ustawie. Jednak zdecydowano, że sprawa jest bardzo ważna. Mam wrażenie, że obecnie jest wręcz przeciwnie. Jest tak, jakby wszyscy, z polakami na czele, chcieli pozbyć się polskiej armii. Może z wyjątkiem Lockheed Martina i bumaru.

 

Konstytucja 1935 – ciąg dalszy

V. Senat  

Art. 46

(1) Senat, jako druga Izba Ustawodawcza, rozpatruje budżet i projekty ustaw, uchwalone przez Sejm, oraz uczestniczy w wykonywaniu kontroli nad długami Państwa.

(2) Nadto Senat na równi z Sejmem, choć bez prawa początkowania, bierze udział w rozstrzyganiu następujących spraw:

a) o wniosku żądającym ustąpienie Rządu lub Ministra;

b) o ustawach zwróconych Izbom Ustawodawczym przez Prezydenta Rzeczypospolitej do ponownego rozpatrzenia;

c) o zmianie Konstytucji;

d) o uchyleniu zarządzeń, wprowadzających stan wyjątkowy.

Art. 47

(1) Senat składa się z senatorów, powołanych w 1/3 przez Prezydenta Rzeczypospolitej, a w 2/3 w drodze wyborów.

(2) Kadencja Senatu rozpoczyna się i kończy jednocześnie z kadencją Sejmu.

(3) Ordynacja wyborcza do Senatu określi liczbę senatorów oraz sposób powoływania tudzież oznaczy kategorie osób, którym służyć będzie prawo wybierania i wybieralności.

Art. 48 Art. 34-45, dotyczące Sejmu, stosuje się odpowiednio do Senatu.

VI. Ustawodawstwo  

Art. 49

(1) Aktami prawnymi są:

a) ustawy,

b) dekrety Prezydenta Rzeczypospolitej.

(2) Żaden akt ustawodawczy nie może stać w sprzeczności z Konstytucją.

Art. 50

(1) Prawo inicjatywy ustawodawczej służy Rządowi i Sejmowi.

(2) Inicjatywa ustawodawcza w sprawach budżetu, kontyngentu rekruta i ratyfikacji umów międzynarodowych należy wyłącznie do Rządu.

(3) Sejm nie może bez zgody Rządu uchwalić ustawy, pociągającej za sobą wydatki ze Skarbu Państwa, dla których niema pokrycia w budżecie.

Art. 51 Zaciągnięcie pożyczki państwowej, zbycie lub obciążenie nieruchomego majątku państwowego, oszacowanego na kwotę ponad 100.000 złotych, nałożenie podatków lub opłat publicznych, ustanowienie ceł lub monopoli, ustalenie systemu monetarnego, jak również przyjęcie gwarancji finansowej przez Skarb Państwa – może nastąpić tylko na mocy aktu ustawodawczego.

Art. 52

(1) Umowy z innymi państwami: handlowe, celne, obciążające stale Skarb Państwa, zawierające zobowiązania nałożenia nowych ciężarów na obywateli albo powodujące zmianę granic Państwa – wymagają przed ratyfikacją zgody Izb Ustawodawczych, wyrażonej w ustawie.

(2) Prezydent Rzeczypospolitej w przypadkach nie cierpiących zwłoki może przed ratyfikacją, na wniosek Rady Ministrów, wprowadzić tymczasowo w życie wszystkie lub niektóre postanowienia, zawarte w umowach handlowych lub celnych.

Art. 53

(1) Każdy projekt ustawy, przez Sejm uchwalony, będzie przekazany Senatowi do rozpatrzenia.

(2) Uchwałę Senatu, odrzucającą projekt lub wprowadzającą w nim zmiany, uważa się za przyjętą, jeżeli Sejm nie odrzuci jej większością 3/5 głosów.

Art. 54

(1) Prezydent Rzeczypospolitej stwierdzi podpisem moc ustawy konstytucyjnie uchwalonej oraz zarządzi jej ogłoszenie w Dzienniku Ustaw.

(2) Prezydent Rzeczypospolitej może w ciągu trzydziestu dni od otrzymania projektu ustawy zwrócić go Sejmowi z żądaniem ponownego rozpatrzenia, które może nastąpić nie wcześniej niż na najbliższej sesji zwyczajnej.

(3) Jeżeli Izby Ustawodawcze większością ustawowej liczby posłów i senatorów uchwalą ponownie projekt bez zmian, Prezydent Rzeczypospolitej, stwierdziwszy podpisem moc ustawy, zarządzi jej ogłoszenie.

Art. 55

(1) Ustawa może upoważnić Prezydenta Rzeczypospolitej do wydawania dekretów w czasie i zakresie, przez nią oznaczonym; upoważnieniem tym nie może być objęta zmiana Konstytucji.

(2) Prezydent Rzeczypospolitej ma prawo w czasie, gdy Sejm jest rozwiązany, wydawać w razie konieczności państwowej dekrety w zakresie ustawodawstwa państwowego z wyjątkiem:

a) zmiany Konstytucji,

b) ordynacji wyborczej do Sejmu i Senatu,

c) budżetu,

d) nakładania podatków i ustanawiania monopoli,

e) systemu monetarnego,

f) zaciągania pożyczek państwowych,

g) zbywania i obciążania nieruchomego majątku państwowego, oszacowanego na kwotę ponad 100.000 złotych.

(3) Dekrety oparte na przepisach artykułu niniejszego, będą wydawane na wniosek Rady Ministrów i mogą być zmieniane lub uchylane tylko aktem ustawodawczym.

Art. 56 Dekrety dotyczące organizacji Rządu, zwierzchnictwa Sił Zbrojnych oraz organizacji administracji rządowej, mogą być wydawane w każdym czasie, a zmieniane lub uchylane tylko przez takież dekrety Prezydenta Rzeczypospolitej.

Art. 57

(1) Dekrety Prezydenta Rzeczypospolitej mają moc ustawy i będą z powołaniem się na podstawę konstytucyjną ogłaszane w Dzienniku Ustaw.

(2) Ilekroć Konstytucja lub ustawy dla unormowania poszczególnej dziedziny z zakresu ustawodawstwa wymagają ustawy, dziedzina ta może być unormowana również dekretem Prezydenta Rzeczypospolitej, wydanym w warunkach, Konstytucją oznaczonych.

Ciąg dalszy.

Senat jest dodatkiem do sejmu. Nie wiem, po co jest senat, skoro wybierają go ci sami ludzie którzy wybierają sejm. Ci sami ludzie, w taki sam sposób wybierają – i do tego senat dubluje funkcje sejmu. Można powiedzieć, że poprawia po sejmie uchwalanie ustaw.

Myślę, że istnienie senatu ma daleko idące konsekwencje psychologiczne. Gdyż, wydaje się, że poza sejmem istnieje jeszcze jeden organ mogący powstrzymać uchwalenie niekorzystnych ustaw. Niby jest to prawda. Jednak, z tego powodu wyborca przestaje przywiązywać wagę do jakości swoich wyborów. Wtedy, gdy głosuje we wyborach do sejmu jak i do senatu. Między innymi dlatego, tak wielu ludzi pozwala sobie na głosowanie przeciwko komuś. Takie głosowanie jest niedorzeczne. Niestety wyborcy, chociaż są świadomi tego, że ludzie na których głosują nie spełniają ich oczekiwań, to głosują na nich. Ze nadzieją, że jakoś uda się, na przykład za pomocą senatu, zniwelować tę niekorzyść. Mają nadzieję, że to senat powstrzyma polityków na których głosują.

Sam przekrój obecnego polskiego senatu różni się od przekroju sejmu. We senacie znajdują się mniejsze partie. Gdyby, znieść próg wyborczy we wyborach do sejmu, to rezultatem byłoby dostanie się wielu niewielkich partii. Kosztem większych ugrupowań. Historia straszy nas wizją przedwojennego sejmu. Który okupowały partie planktonowe. Nie zdolne do porozumień i rozwinięta własnej polityki. Faktycznie istnieje niebezpieczeństwo, iż małe partie nie będą w stanie dość do porozumienia. Jednak historia najświeższa pokazuje, że duże partie również się skutecznie blokują. Myślę, że zdarzają się okresy przejściowe. W czasie których odbywa się kształtowanie nowych tworów. Należy zadać pytanie, czy  potrzeba zakłócać przebieg naturalnych procesów.

Pierwotne założenie było takie, że to obywatele mają władze. Oni wybierają sejm. W stanie, w którym zostanie wybrany, stara się on rządzić. Pojawia się jednak problem, gdyż niekiedy rząd nie jest w stanie uchwalać ustaw. Więc zaczynamy wprowadzać do konstytucji zasady, które mają nas przed takimi sytuacjami zabezpieczyć. Tylko, czy zawsze trzeba coś uchwalić w czasie, kiedy nie da się tego zrobić. Nie da się czegoś takiego udowodnić. Za to można udowodnić, że w ogóle produkowane są różne mniej przydatne ustawy. Więc może lepiej byłoby jakoś promować w konstytucji blokowanie się sejmu. Najdziwniejsze jest to, że z punktu widzenia doświadczeń ostatnich kilkunastu lat, miałoby to nawet sens. I to większy niż próg wyborczy. Ale ostatnie czasy to w ogóle są dziwne.

Jedynym wyróżniającym się fragmentem długiego cytatu, jest stwierdzenie, iż dekrety prezydenta mają moc ustawy. Ciekawe, że o tym nie było mowy w rozdziale poświęconym prezydentowi. Czyżby, autor specjalnie rozrzucił kompetencje prezydenta na kilka rozdziałów. Aby ukryć, że praktycznie nie musi się on liczyć ze sejmem i senatem. Czy to w ogóle można nazwać trójpodziałem władzy? W każdym razie, tamten ustrój funkcjonował krótko. Nie wiadomo, jak funkcjonowało by państwo, gdyby nie wybuchła wojna. Można powiedzieć, że konstytucja 1935 prawie nie została przetestowana. Natomiast obecna, niby funkcjonująca, a jednak są ludzi którzy twierdzą, że nie jest ściśle przestrzegana. Ja natomiast, wiem dlaczego sama konstytucja może się do tego przyczyniać. Kiedyś to gdzieś zanotuję.

 

Konstytucja 1935 – rozdiał „IV Sejm”

IV. Sejm  

Art. 31

(1) Sejm sprawuje funkcje ustawodawcze i kontrolę nad działalnością Rządu; nadto do Sejmu należy ustalanie budżetu i nakładanie ciężarów na obywateli.

(2) Kontrola nad działalnością Rządu wyraża się w prawie Sejmu:

a) żądania ustąpienia Rządu lub Ministra;

b) pociągania wespół z Senatem Prezesa Rady Ministrów lub Ministra do odpowiedzialności konstytucyjnej;

c) interpelowania Rządu;

d) zatwierdzania corocznie zamknięć rachunków państwowych i udzielania Rządowi absolutorium;

e) udziału w wykonywaniu kontroli nad długami Państwa.

(3) Funkcje rządzenia Państwem nie należą do Sejmu.

Art. 32

(1) Sejm składa się z posłów, wybranych w głosowaniu powszechnym, tajnym, równym i bezpośrednim.

(2) Kadencja Sejmu trwa lat pięć, licząc od dnia zwołania.

(3) Rozwiązanie Sejmu przed upływem kadencji wymaga wskazania powodu.

(4) Nowe wybory zarządza Prezydent Rzeczypospolitej w ciągu trzydziestu dni od rozwiązania Sejmu.

(5) Głosowanie odbędzie się nie później niż sześćdziesiątego dnia po zarządzeniu wyborów.

(6) W głosowaniu nie biorą udziału wojskowi, należący do zmobilizowanej części wojska lub marynarki wojennej.

Art. 33

(1) Prawo wybierania ma każdy obywatel bez różnicy płci, który przed dniem

zarządzenia wyborów ukończył lat 24 oraz korzysta w pełni z praw cywilnych i obywatelskich.

(2) Prawo wybieralności ma każdy obywatel, mający prawo wybierania, jeżeli ukończył lat 30.

(3) Ordynacja wyborcza do Sejmu ustali podział Państwa na okręgi wyborcze, określi liczbę posłów, unormuje postępowanie wyborcze tudzież oznaczy kategorie osób pozbawionych praw wybierania i wybieralności z braku dostatecznych przymiotów moralnych lub umysłowych.

Art. 34

(1) Sejm wybiera ze swego grona Marszałka na okres kadencji.

(2) Do czasu ukonstytuowania się następnego Sejmu, Marszałek zachowuje uprawnienia, służące mu przy wyborze Prezydenta Rzeczypospolitej.

Art. 35

(1) Sejm będzie zwołany na pierwsze posiedzenie w nowej kadencji nie później niż trzydziestego dnia po ogłoszeniu wyniku wyborów do Izb Ustawodawczych.

(2) Sesja zwyczajna Sejmu będzie otwarta corocznie najpóźniej w listopadzie i nie może być zamknięta przed upływem czterech miesięcy, chyba że budżet będzie uchwalony w terminie wcześniejszym.

(3) Sesja zwyczajna może być odroczona na dni trzydzieści.

(4) Odroczenie na okres dłuższy lub ponowienie odroczenia wymaga zgody Sejmu.

(5) Okres przerwy, spowodowanej odroczeniem sesji, nie wlicza się do biegu terminów, przepisanych Konstytucją dla czynności Sejmu.

Art. 36

(1) Prezydent Rzeczypospolitej według swego uznania może w każdym czasie zarządzić otwarcie sesji nadzwyczajnej Sejmu, a uczyni to w ciągu dni trzydziestu na wniosek co najmniej połowy ustawowej liczby posłów.

(2) Podczas sesji nadzwyczajnej przedmiotem obrad Sejmu mogą być wyłącznie sprawy, wymienione w zarządzeniu Prezydenta Rzeczypospolitej albo we wniosku o otwarcie takiej sesji, zgłoszonym przez posłów, oraz sprawy, których załatwienia na najbliższej sesji wymagają ustawy lub regulaminu, albo które Prezydent Rzeczypospolitej na wniosek Prezesa Rady Ministrów lub Marszałka Sejmu uzna za nagłe.

Art. 37

Uchwały sejmu zapadają zwykłą większością głosów przy obecności co najmniej 1/3 ustawowej liczby posłów, jeżeli Konstytucja inaczej nie stanowi.

Art. 38

(1) Posiedzenia Sejmu są jawne.

(2) Sejm może uchwalić tajność obrad.

(3) Protokół i stenogram, wydawany z polecenia Marszałka, są wyłącznym stwierdzeniem przebiegu obrad Sejmu.

(4) Nikogo nie można pociągać do odpowiedzialności za ogłaszanie i rozpowszechnianie sprawozdań z jawnych obrad Sejmu, jeżeli odtwarzają one w pełni i ściśle przebieg tych obrad.

Art. 39

(1) Posłowie składają przed objęciem mandatu ślubowanie treści następującej:

„Świadom obowiązku wierności wobec Państwa Polskiego, ślubuję uroczyście i zaręczam honorem, jako poseł na Sejm Rzeczypospolitej, w pracy na rzecz dobra Państwa nie ustawać, a troskę o jego godność, zwartość i moc za pierwsze mieć sobie przykazanie.”

(2) Odmowa ślubowania lub ślubowanie z zastrzeżeniem równoznaczne jest z nieprzyjęciem mandatu.

Art. 40

Posłowie otrzymują diety i mają prawo do bezpłatnego korzystania z państwowych środków komunikacji w granicach Państwa.

Art. 41

(1) Posłowie korzystają tylko z takich rękojmi nietykalności, jakich wymaga ich uczestnictwo w pracach Sejmu.

(2) Za treść wygłoszonych w Sejmie przemówień lub zgłoszonych wniosków i interpelacji oraz za niewłaściwe zachowanie się podczas obrad – posłowie odpowiadają tylko przed Sejmem.

(3) Jednakże za wystąpienia sprzeczne z obowiązkiem wierności wobec Państwa Polskiego albo zawierające znamiona przestępstwa ściganego z urzędu – poseł może być uchwałą Sejmu albo na żądanie Marszałka Sejmu lub Ministra Sprawiedliwości oddany pod sąd Trybunału Stanu i orzeczeniem tego Trybunału pozbawiony mandatu poselskiego.

(4) Za naruszenie praw osoby trzeciej podczas obrad Sejmu poseł może być pociągnięty do odpowiedzialności sądowej tylko za zezwoleniem Sejmu.

Art. 42

(1) Posłowie odpowiadają za działalność nie związaną z uczestnictwem w pracach Sejmu na równi z innymi obywatelami.

(2) Jednakże karne postępowanie sądowe lub administracyjne a także postępowanie dyscyplinarne, wszczęte przeciw posłowi przed lub po uzyskaniu mandatu, należy na żądanie Sejmu zawiesić do wygaśnięcia mandatu.

(3) Przedawnienie nie biegnie w czasie zawieszenia postępowania karnego lub dyscyplinarnego.

(4) Poseł, zatrzymany w czasie trwania sesji nie z nakazu Sądu będzie na żądanie Marszałka Sejmu niezwłocznie wypuszczony na wolność.

Art. 43

(1) Poseł nie może sprawować mandatu senatorskiego.

(2) Ustawa oznacza urzędy i stanowiska, których przyjęcie pociąga za sobą utratę mandatu poselskiego.

(3) Posłowi nie wolno wykonywać czynności, nie dających się pogodzić ze sprawowaniem mandatu, pod skutkami określonymi w ustawie.

Art. 44

(1) Posłowi nie wolno na swoje, ani na obce imię, ani też w imieniu przedsiębiorstw, spółek lub towarzystw na zysk obliczonych, nabywać dóbr państwowych ani uzyskiwać ich dzierżaw, podejmować się dostaw i robót rządowych, ani otrzymywać od Rządu koncesji lub innych korzyści osobistych.

(2) Za naruszenie powyższych zakazów poseł będzie na żądanie Marszałka Sejmu lub Prezesa Najwyższej Izby Kontroli oddany pod sąd Trybunału Stanu i orzeczeniem tego trybunału pozbawiony mandatu poselskiego i korzyści osobistych, od Rządu otrzymanych.

(3) Marszałek Sejmu może na podstawie uchwały Komisji Regulaminowej, powziętej większością 3/5 głosów, udzielić posłowi w poszczególnym przypadku zezwolenia na wejście z Rządem w stosunek prawny, jeżeli stosunek ten nie jest sprzeczny z dobrymi obyczajami.

Art. 45

(1) Prezes Rady Ministrów, Ministrowie i delegowani przez nich urzędnicy mają prawo brać udział w posiedzeniach Sejmu i przemawiać poza kolejnością mówców.

(2) Posłowie mogą zwracać się do Prezesa Rady Ministrów i Ministrów z interpelacjami w sprawach, dotyczących ich zakresu działania, w sposób określony regulaminem.

(3) Prezes Rady Ministrów lub interpelowany Minister obowiązany jest udzielić odpowiedzi w ciągu czterdziestu pięciu dni albo podać powody, uzasadniające odmowę udzielenie wyjaśnień.

Naszedł czas na rozdział czwarty. Punkt pierwszy artykułu trzydziestego pierwszego nie pozostawia złudzeń. Rola sejmu to trzymanie ręki na kasie. To w sejmie, wybrani przedstawiciele obywateli państwa ustalają na co przeznaczyć wspólny fundusz. Który jest wspólnym funduszem wszystkich obywateli. W praktyce, państwo jest to organizacja która zarządza przedsięwzięciami, którymi nie da się zarządzać w inny sposób. Większość przedsięwzięć jest realizowana przez pojedynczych ludzi, lub niewielkie grupy ludzi, przez prywatne firmy. Czym większe przedsięwzięcie budowlane tym więcej ludzi i firm przy nim pracuje. Szczególnym rodzajem przedsięwzięcia jest obrona obszaru. Nie da się wyłączyć z obrony kawałka ziemi wewnątrz bronionego regionu. Zaś, sama obrona wykorzystuje przemoc, która może narobić wielu szkód. Dlatego musi istnieć organizacja zrzeszająca wszystkich ludzi zamieszkujących dany obszar.

To co napisałem powyżej, jest powtarzaniem za innymi. Chociaż niezbędnym, aby mówić o roli sejmu. Sejm powinien być wybierany przez obywateli, aby zarządzał zbiórką pieniędzy na obronę, administracje i reprezentacje. Niestety, obecnie sejm bardziej zajmuje się zbieraniem pieniędzy niż zarządzaniem nimi. Przez to, pomimo zbierania coraz większej ilości pieniędzy, ciągle ich brakuje. To jest absurd. Poza tym, praktycznie od zawsze nasz sejm zajmuje się organizacją rzeczy, które nie muszą być organizowane przez państwo. Na przykład szpitale i szkoły.

Można zabezpieczyć się przed złym działaniem sejmu, przez umieszczenie w konstytucji odpowiedniego zapisu. Należy zabronić organizowania przez państwo przedsięwzięć, które mogą być realizowane w inny sposób niż przez państwo. Jednak wtedy, posłowie pewnie wymyślą osuszanie morza, albo niwelacje Tatr. Więc poza tym, trzeba zabronić również organizowania przedsięwzięć nie związanych z obronnością. Wtedy, po pięciu latach pojawi się w nieznanej lokalizacji Warszawa dwa – na wzór Pekinu dwa. Czyli podziemnego schronu dublującego stolicę Chin. Jeśli nie będzie to schron, to może zostanie wymyślone coś na wzór gwiezdnych wojen. Albo czegokolwiek co będzie chłonąć pieniądze jak gąbka.

Trzeba utrudniać marnowanie pieniędzy. Natomiast fakt, iż nie można zupełnie marnotrawstwa wyeliminować, nie jest powodem który upoważnia do pozostawiania niepotrzebnych luk prawnych.

Ale teraz z innej beczki. Najciekawszym fragmentem cytowanej ustawy jest punkt czwarty artykułu 38. Jest to kiepsko zamaskowane ustanowienie karania – za ujawnienie treści tajnych obrad sejmu. Nie spodziewałem się czegoś takiego. Nie wiem, czy przez ten punkt przebija się dwulicowość, czy wstyd, a może nic z tych rzeczy. Trzeba pamiętać, że w tamtych czasach media nie były tak sprawne jak dziś. Dlatego, naprawdę mogło grozić fałszowanie sprawozdań z obrad, a nawet samych wyników głosowania i ustaw. Więc, to był całkiem przydatny zapis. Jednak obecnie wydaje się przedawniony.

Dobry jest fragment:  „Posłowie korzystają tylko z takich rękojmi nietykalności, jakich wymaga ich uczestnictwo w pracach Sejmu.”  Inaczej mówiąc, poseł może udać się na rozprawę w swojej sprawie, jeżeli nie koliduje ona z pracą sejmu. Natomiast wyrok może poczekać… Chyba, że ewentualny przestępca może posiedzieć w trakcie wakacji. Co nie narusza jego uczestnictwa w pracach sejmu. Inny fragment: „Posłowie odpowiadają za działalność nie związaną z uczestnictwem w pracach Sejmu na równi z innymi obywatelami.” Jeszcze jeden:” Poseł, zatrzymany w czasie trwania sesji nie z nakazu Sądu będzie na żądanie Marszałka Sejmu niezwłocznie wypuszczony na wolność.” Więc rozwiązania istnieją. Tylko brać i korzystać.

Jeszcze jedną ciekawostką jest, że w głosowaniu mieli nie brać udziału żołnierze. We którymś wcześniejszym wpisie porównałem 2 RP do Izraela. Jak widać nie zrobiłem tego bezpodstawnie. Wcześniej czytałem ten stary dokument. Myślę, że na prawdę bano się zbrojnej napaści. Nie było to jakąś sensacją, to było raczej jak nawyk. Dobrze, że teraz polska jest w NATO. To nie ma takich problemów. Poza tym, nie ma kto napadać. Nawet jeśli, to podatków i tak nie da się bardziej podwyższyć. Więc bezpieczeństwo przede wszystkim.